A co z Hajnówką?

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Tomasz Mikulicz

A co z Hajnówką?

Tomasz Mikulicz

Zawsze kiedy słyszę o planowanych przez PKP (a właściwie którąś z „tysięcy” spółek, na które dzielą się koleje) inwestycjach, myślę o Hajnówce.

Jeśli chcemy się tam dostać pociągiem musimy jechać okrężną drogą przez Czeremchę. Bezpośredniego połączenia nie ma od wczesnych lat 90. Tory zarosły trawą, podkłady pogniły, a - jak wieść gminna niesie - są fragmenty, gdzie brakuje szyn.

Pomijając już wszystko inne, to trochę wstyd, że ze stolicy województwa turysta nie dostanie się w prostej linii do Hajnówki, by potem udać się do rezerwatu w Białowieży. Przecież taką linię można nazwać Trasą Żubra i reklamować jako podlaską atrakcję.

Zamiast tego przez lata nic się nie zmienia, a mieszkańcom Hajnówki daje się powód do mówienie, że „za komuny było lepiej”.

Rozumiem, że bardzo ważne jest modernizowanie linii do Warszawy, ale na Polskę gminną też trzeba zwracać uwagę.

Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.