Ataki na kierowców aplikacji Bolt. Policja bada sprawę. Kilka aut zniszczonych. Doszło też do próby pobicia

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Olkowski
Izabela Krzewska

Ataki na kierowców aplikacji Bolt. Policja bada sprawę. Kilka aut zniszczonych. Doszło też do próby pobicia

Izabela Krzewska

W ciągu zaledwie jednej nocy w ośmiu samochodach została wstrzyknięta w tapicerkę nieznana substancja powodująca odór nie do zniesienia i... nie do pozbycia się. - To była zorganizowana akcja. Próbuje się nas zastraszyć - twierdzą białostoccy kierowcy Bolta.

Czas, okoliczności, a nawet klienci - to łączy wszystkie sprawy. Pokrzywdzeni mają nagrania z kamer samochodowych. Z relacji trzech kierowców Bolta, do których dotarliśmy wynika, że we wszystkich filmach z pechowej nocy z 27 na 28 kwietnia powtarzają się te same twarze. To czworo młodych ludzi w wieku 20-25 lat: dwie kobiety, dwóch mężczyzn. Zamawiali kurs dla całej grupy, czasem do auta wsiadało tylko dwoje z nich. Przejazd zostaje opłacony, gdyż aplikacja potrąca należność za przejazd z karty kredytowej „podłączonej” do aplikacji. To trop, który może doprowadzić do sprawców. Drugi, to nagrania z kamer dostarczone policji.

- Prowadzimy postępowanie w kierunku zniszczenia mienia - potwierdza mł. asp. Katarzyna Zarzecka z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

Do samego tylko IV komisariatu zgłosiło się czterech pokrzywdzonych. Firma Bolt ma informacje o ośmiu.

Użyta przez sprawców substancja będzie badana. Wiele wskazuje na hukinol - skoncentrowany zapach ludzkiego potu, środek na odstraszanie zwierzyny, głównie dzików. Można go bez problemu kupić w internecie. Producenci obiecują, że przy normalnych opadach może się utrzymywać przez dwa tygodnie. A co dopiero w szczelnym samochodzie. Odór jest nie do zniesienia. Mycie i pranie tapicerki nie przyniosło skutku. Samochody będą najprawdopodobniej ozonowane. Niewykluczone, że będzie trzeba wymieniać fotele, kanapy lub całą tapicerkę. A to już koszt od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych.

- Część kierowców zrezygnowała z kursów. Jedni nie mają czym jeździć. Inni boją się o swoje bezpieczeństwo - przyznaje Jakub (nazwisko do wiadomości redakcji). - Ale ja się nie dam.

Kierowcy Bolta nie mają wątpliwości: akcję z hukinolem zorganizowali i opłacili taksówkarze. Ci określają Bolt piracką firmą, która działa na rynku nielegalnie i nieuczciwie podkrada im klientów.

- Kto inny chciałby nam zaszkodzić? - pyta 25-letni Piotr. Woli na razie zachować anonimowość. Jego hipotezę ma potwierdzać jeszcze inne wydarzenie, również zgłoszone organom ścigania. Opisywanej nocy, około godziny 4, w Zaściankach miało dojść do pobicia kierowcy Bolta. Najpierw jakieś auto zajechało mu drogę. Dojechała taksówka, potem kolejne. Dwóch kierowców rzuciło się do ataku. Jeden zaczął gonić pana Piotra z pałką teleskopową i grozić, drugi użył wobec pasażera (też kierowcy Bolta) gazu łzawiącego.

- Kolega zaczął się dusić. Przyjechało pogotowie - relacjonuje 25-letni Piotr (woli zachować anonimowość).

- Śledzenie, robienie zdjęć, nasyłanie służb, czy wyzwiska ze strony taksówkarzy to już codzienność - twierdzą przewoźnicy Bolt.

Pytani przez nas taksówkarze nie chcą tego komentować lub twierdzą, że nie mają wiedzy na temat tych incydentów z 27/28 kwietnia.

Pozostało jeszcze 52% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Izabela Krzewska

W Gazecie Współczesnej pracuję od 2009 roku.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Taksówkarzom to już od dawna w głowach się poprzewracało. Najlepiej by było, żeby była tylko jedna firma i miała jak najmniej samochodów, żeby jak najwięcej zarabiali. Najpierw były walki pomiędzy firmami, fuzje, połączenia, a teraz znaleźli sobie nowego wroga. Fakt jest faktem, że praca taksówkarza jest na tyle specyficzna, że jak najbardziej powinna być w jakiś sposób koncesjonowana i podlegać sztywnym normom, ale nie żeby sami taksówkarze atakowali i niszczyli tych działających przez aplikację. A ciekaw jestem dlaczego ci tradycyjni nie chcą pójść z duchem czasu i sami nie zaczną działać przez swoją aplikację, przecież to jest wygodniejsze i dla nich i dla klienta ?

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.