Bartosz Wacławski

Bartosz Wacławski. Tylko nasi Czytelnicy mogą pomóc!

Bartosz Wacławski Fot. Wojciech Wojtkielewicz Bartosz Wacławski
Bartosz Wacławski

Bo już wiele razy pokazywali, że potrafią. Choćby latem, gdy wystartowała akcja Pociąg do Jastarni. Wtedy zbieraliśmy pieniądze na letni wypoczynek dzieciaków ze Stowarzyszenia Droga. I wtedy nasi Czytelnicy nie zawiedli. Efekt tamtej akcji przerósł nasze najszczersze oczekiwania.

Tym razem chcemy wysłać na ferie dzieci, które mieszkają w Domu Powrotu. Powrotu, bo to nie jest zwyczajny dom dziecka. Tu się pracuje, by podopieczni mogli wrócić do swoich rodzin. Pracuje się także z tymi rodzinami. To misja ojca Edwarda Konkola, który od lat próbuje naprawiać świat przede wszystkim tych najmłodszych, często najbardziej doświadczonych przez życie.

Dziś w domu postawionym dzięki jego wysiłkom jest 11 dzieci. Większość jest skryta. Niechętnie mówią o sobie. Chodzą do szkoły, mają obowiązki. Chcemy dać im chwilę oddechu od codzienności. I to co najbardziej mi się podoba. Każde dziecko, w porozumieniu z opiekunami, będzie mogło współdecydować, gdzie wyjedzie. To nie będzie grupowa wycieczka, tylko prawdziwe ferie, odpoczynek także od kolegów z domu.

Aby to umożliwić potrzebne są pieniądze. Każdy może nam pomóc. Od dziś publikujemy saneczki. Obliczyliśmy, że trzy powinny wystarczyć, by jedno dziecko mogło wyjechać na wymarzone zimowisko. Wszystko wskazuje na to, że już dziś spełniliśmy marzenia przynajmniej dwójki dzieci. Liczymy na Waszą hojność. I wierzę, że znów nam się uda. Bo taka jest magia zbliżających się świąt. I tacy są nasi Czytelnicy!

Bartosz Wacławski

W "Porannym" pracuję od maja 2001 roku. Przez te wszystkie lata byłem reporterem, redaktorem terenowych tygodników, wydawcą, sekretarzem redakcji... Poznałem zawód z każdej strony. Uwielbiam opowiadać pozytywne historie, opisywać dobrych ludzi, szukać fajnych pozytywnych relacji. Fascynuje mnie też polityka. Niestety - mam coraz częstsze przekonanie - rzadko ma pozytywny wpływ na nas, zwykłych obywateli.

Jestem dziennikarzem odkąd pamiętam. Zacząłem jeszcze w szkole średniej od stażu w Radiu Białystok. Tam zdobywałem pierwsze szlify. I spotkałem najważniejszych zawodowych mentorów. W międzyczasie w Białymstoku powstała telewizja. Wtedy nazywała się po prostu Telewizja Białystok. Zaczynałem tam jako dziennikarz, potem pełniłem funkcje i producenta, i prowadzącego, i wydawcy programu informacyjnego.

Dziś współtworzę najfajniejsze portale w regionie: poranny.pl i wspolczesna.pl.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.