Biskup sądzi kapłana. Jak Piłat - Jezusa. Komentarz w spr. ks. Kamila Ciulkina

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Adam Jakuć

Biskup sądzi kapłana. Jak Piłat - Jezusa. Komentarz w spr. ks. Kamila Ciulkina

Adam Jakuć

Od 8 sierpnia br. kuria białostocka wydała już cztery oświadczenia w sprawie ks. Kamila Ciulkina. Każde inne od poprzedniego. W międzyczasie instytucja zdążyła usunąć pierwszy komunikat, a następnie drugi, który udawał oryginalny. Dokumenty straciły ważność? Były nieprawdziwe?

Pod pierwszymi dwoma oświadczeniami podpisał się wicekanclerz kurii ks. dr Ireneusz Korziński. Pod trzecim już nie było odważnego... Pod czwartym komunikatem widnieje nazwisko Teresy Margańskiej, rzeczniczki prasowej metropolity białostockiego.
Kto poważny tak często zmienia zdanie?

Nie mądrzej byłoby wyjaśnić, że zaszła pomyłka i po chrześcijańsku przeprosić pomówionego o alkoholizm kapłana zamiast kompromitować autorytet Kościoła?

Kuria pisze o słabości, przestępstwie oraz zgorszeniu postawą. Czwarte oświadczenie w spr. ks. Ciulkina

Tymczasem metropolita białostocki z niezrozumiałych powodów brnie w kolejne, coraz bardziej dziwaczne oświadczenia, które są nielogiczne i ze sobą sprzeczne.

Oto najpierw abp Guzdek ogłosił, że kieruje na „terapię odwykową” kapłana i przeprasza za jego „gorszące zachowanie”. Następnie - wbrew zapowiedzi - wysyła 1 września ks. Ciulkina do pomocy w parafii w Korycinie. Jednocześnie 7 września - ustami swojej rzeczniczki - zapewnia nas, że w mocy jest jego decyzja z 8 sierpnia o wysłaniu na „odwyk” kapłana. Kiedy mówił prawdę, a kiedy kłamał?

Ks. Kamil Ciulkin niewinny. Ujawniamy, jak kuria chciała zatuszować sprawę pomówionego kapłana

14 października hierarcha publikuje zdumiewający komunikat, w którym tłumaczy, że musi jako biskup reagować na „czyny, które są określane przez prawo kościelne i cywilne jako przestępstwa”, na „słabości i zgorszenie spowodowane przez postawę księdza”. Sugeruje, że te „czyny” dotyczą ks. Kamila Ciulkina. Metropolita nie podaje jednak żadnych na to przykładów ani dowodów. Czy biskupowi wypada posługiwać się insynuacjami?

Na marginesie, jeśli metropolita ma wiedzę o przestępstwie, to jego obowiązkiem jest zawiadomienie organów ścigania, a nie wysyłanie podejrzanego kapłana do pomocy w innej parafii... Przecież to istny absurd!

Z chorego księdza zrobili alkoholika. Ks. Kamil Ciulkin głośno został ukarany, a po cichu przywrócony

Mimo wielokrotnych próśb abp Guzdek nie odnosi się do ujawnionych przez naszą redakcję informacji o tym, że badania medyczne i psychologiczne wykluczyły chorobę alkoholową u ks. Kamila Ciulkina.

Ks. Kamil Ciulkin i abp Józef Guzdek prezentują dwie odmienne postawy. Pierwszy z chrześcijańską pokorą , godnością i posłuszeństwem znosi publiczne upokarzanie przez swego arcypasterza. Drugi publicznie, bez podania dowodów, osądza milczącego, bezbronnego, o nieskazitelnej opinii kapłana…

Czy ten dramat niesłusznie oskarżonego człowieka nie przypomina nam najbardziej znanej historii na świecie (opisanej w Ewangelii), która wydarzyła się w pałacu Piłata 2000 lat temu?

Białystok. Skandal w parafii Świętej Jadwigi Królowej. Arcybiskup zwolnił wikariusza z funkcji, wysłał na leczenie i terapię odwykową

Adam Jakuć

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Karaluch3

Jakoś w innych zawodach za takie postępki ludzie od razu są wywalani i nikt z tego nie robi afery. Jest coś takiego jak etyka zawodu. Skoro zwykły Kowalski potrafi się opanować w pracy, to ksiądz też może.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.