Marta Gawina

Bożena Zawadzka: Inwestycją szczególnie ważną była przebudowa al. Piłsudskiego i skrzyżowania z ul. Sienkiewicza.

Prezydent Tadeusz Truskolaski pożegnał szefową Dróg miejskich Bożenę Zawadzką na otwarciu trasy niepodległości Fot. Magdalena Ciasnowska Prezydent Tadeusz Truskolaski pożegnał szefową Dróg miejskich Bożenę Zawadzką na otwarciu trasy niepodległości
Marta Gawina

Od początku mojej pracy w urzędzie miałam u siebie mapę, na której zakreślałam, co już zostało zrobione. Wśród pierwszych inwestycji był tunel Fierdolfa Nila i ulice pod nim, później Popiełuszki, przedłużenie Hetmańskiej - wspomina 30 lat swojej pracy w urzędzie Bożena Zawadzka, była już dyrektor zarządu dróg miejskich.

Przez ostatnie pięć lat była pani szefową zarządu dróg miejskich. Od dwóch dni jest pani na emeryturze. Udało się już pani odciąć od białostockich dróg? Czy może jeszcze wszystkie tkwią w głowie?

Prawdę mówiąc jeszcze do mnie nie dotarło, że jestem na emeryturze. Oczywiście próbuję się odciąć od poprzednich obowiązków, są przecież następcy. Zostawiłam kilka spraw, które dobrze byłoby kontynuować. Wszystko jest już na dobrej drodze.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Gawina

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

No i super, oby takich jak dotychczas zmian drogowych i inwestycji było jak najwięcej. Przy stale rosnącej liczbie samochodów (kolejne zmiany w najnowszych numerach rejestracyjnych) to konieczność. W wielu miejscach ulic poszerzyć się nie da ze względu na domy, ale usprawnić innymi metodami na pewno tak. Jak dla mnie największym problemem są buspasy, ale rozumiem, dlaczego powstały - unijne dofinansowanie na usprawnienie komunikacji miejskiej, publicznej. Jednak mimo to jak widzę, szczególnie i głównie w centrum, jak marnuje się pusty pas w newralgicznych, najbardziej obciążonych ruchem miejscach, to aż mi się przysłowiowy nóż w kieszeni otwiera. Mimo, że Prezydent Truskolaski ciągle nie chce wpuszczać kolejnych pojazdów "uprzywilejowanych", to uważam że powinno się ich tam znaleźć jak najwięcej. Nawet w godzinach szczytu buspas jest prawie przez cały czas pusty, a obok stoi sznur samochodów. W czasie jak przejedzie jeden autobus, pojazdów osobowych przejechałoby kilka. To z pewnością usprawniłoby, przyśpieszyło ruch, a że nie "publiczny", to już inna sprawa.

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.