Marta Gawina

Centrum przesiadkowe powstanie, ale bez tunelu dla autobusów. Trwa korekta projektu

Centrum przesiadkowe powstanie, ale bez tunelu dla autobusów. Trwa korekta projektu
Marta Gawina

Dokumentacja ma być gotowa do marca. W przyszłym roku powinna też ruszyć budowa centrum przesiadkowego wraz z przebudową kilkunastu ulic i skrzyżowań. Zabrakło tylko pieniędzy na tunel.

Pierwszy etap prac będzie polegał na budowie przedłużenia ul. Bohaterów Monte Cassino do ul. Kopernika oraz ul. Młynowej do Wyszyńskiego. Oprócz nowej nawierzchni i chodników powstanie tam nowe uzbrojenie, infrastruktura techniczna, a także dwa zbiorniki retencyjne - informuje Anna Kowalska z białostockiego magistratu.

Dodaje, że ten etap umożliwi przełożenie ruchu na nowo wybudowane odcinki i kontynuowanie prac przy budowie węzła intermodalnego.

Pozostało jeszcze 75% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. I bardzo dobrze

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Nie chciałbym być znów czarnowidzem i znów mówić "A nie mówiłem", ale od razu wiedziałem, byłem pewien, że do budowy tego tunelu ostatecznie nie dojdzie. Głównie z powodu coraz wyższych cen usług budowlanych, ale także według mnie z powodu sensowności takiej inwestycji w ogóle. Nie wiem czemu miałaby ona służyć i co miałaby poprawić. Przecież piesi mają kładkę nad torami, więc nie widzę problemu; autobusy także kursują chyba bez większych utrudnień, więc co miałoby to ułatwić, przyśpieszyć. Na dodatek to co najgorsze - nie mogłyby z tego tunelu korzystać samochody, czyli nie byłoby dodatkowej przeprawy przez tory, które są u nas największą bolączką szczególnie w godzinach porannych i wieczornych szczytów komunikacyjnych.

Ja rozumiem, że miasto od kilku lat twardo stawia na rozwój i priorytet komunikacji miejskiej, ale z drugiej strony nie można z samochodami usilnie i twardo walczyć utrudniając im poruszanie się po mieście ustanawiając kolejne buspasy, które przez przeważającą część czasu są po prostu i tak puste oraz poszerzając strefę płatnego parkowania, która tak na prawdę służy tylko i wyłącznie większym wpływom do miejskiej kasy. Czy zauważył ktoś, że od czasu wprowadzenia strefy PP sytuacja parkingowa przez to się poprawiła, przybyło miejsc lub częściej są wolne ? Chyba nie, ponieważ jeżeli ktoś musi zaparkować, to i tak zaparkuje bez względu na koszt - przecież bardzo często nie robi tego tylko i wyłącznie dla przyjemności na zasadzie, że zaparkuję i posiedzę sobie w samochodzie lub na ławeczce przy kamiennej pustyni (place przy Ratuszu), tylko przyjeżdża w celu załatwienia konkretnej sprawy i po jej załatwieniu odjeżdża.

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.