Chcą, by Białystok zakwitł czerwonymi tulipanami. To ma zwrócić uwagę na dzieci z dystrofią mięśniową

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Agata Sawczenko

Chcą, by Białystok zakwitł czerwonymi tulipanami. To ma zwrócić uwagę na dzieci z dystrofią mięśniową

Agata Sawczenko

Są pełne radości, chęci działania, pomysłów, nawet energii... Niestety, dzieci z dystrofią mięśniową nie mogą korzystać z życia pełnymi garściami. Uniemożliwia im to choroba. Stowarzyszenie Pro Salute chce, byśmy choć przez chwilę pomyśleli o nich. I organizuje akcję "Tulipany mocy".

To akcja najprostsza z możliwych. Zaangażowanie się nie wymaga mnóstwa czasu ani pieniędzy. "Tulipany mocy" ma być po prostu gestem solidarności z tymi, którym na co dzień jest dużo trudniej. Powiedzeniem: wiemy o was, pamiętamy, trzymamy kciuki.

Dzieci z dystrofią mięśniową leczone są w klinice rehabilitacji UMB. To jej szef, prof. Wojciech Kułak, odkrył, że jeden z leków, używany na co dzień do leczenia zupełnie innej choroby, pomaga również w dystrofii. Dzięki temu jego podopieczni choć w minimalnym stopniu odzyskują sprawność. A to przecież takie ważne!

- Akcję zaczynamy 7 września w dzień dystrofii mięśniowej. Tego dnia chcemy posadzić w Białymstoku czerwone tulipany. Czerwone, bo symbolem dystrofii mięśniowej jest czerwony balonik - tłumaczy prof. Elżbieta Krajewska-Kułak, szefowa Pro Salute.

Kto chce wziąć udział w tej niecodziennej akcji, już dziś może zgłaszać się do Pro Salute. - Potrzebujemy ludzi, którzy pomogą zebrać nam fundusze na cebulki czerwonych tulipanów. Ale też czekamy na szkoły i inne placówki, które zechcą, by u nich posadzić te cebulki. NO i pomogą nam to zrobić - uśmiecha się pani profesor.

Stowarzyszenie chce, by oprócz sadzenia tulipanów, 7 wrześnie na czerwono zaświeciły się niektóre z białostockich budynków.

Ale Pro Salute zajmuje się przecież nie tylko akcjami, które mają nam pokazać, że dzieci z dystrofią są wśród nas. Od dwóch lat pomaga rodzicom dzieci z dystrofią mięśniową w opłacaniu kuracji - bo niestety, leki nie są dofinansowywane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Kilka dni temu z myślą o swoich podopiecznych wyremontowało też patio przy klinice rehabilitacji UDSK. - A teraz też ruszamy z akcją Pomaluj nam świat na kolorowo - mówi prof. Elżbieta Krajewska-Kułak. Chcą, by w klinice rehabilitacji było jeszcze bardziej kolorowo - nie tylko na patio, ale na korytarzach, w salach pacjentów i salach ćwiczeń. Z wolontariuszami, którzy to zrobią, już się umówili. Ale oczywiście potrzebne są pieniądze na farby.

Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.