Choroby na tle psychicznym nie są obce nastolatkom. Pomoc musi przyjść szybko

Czytaj dalej
Fot. Pixabay
Anna Folkman

Choroby na tle psychicznym nie są obce nastolatkom. Pomoc musi przyjść szybko

Anna Folkman

Antonina to licealistka ze Szczecina, która została jedną z twarzy ważnej społecznej ogólnopolskiej kampanii. Stała się ambasadorką akcji „Wybieram życie”, która ruszy we wrześniu. Jej celem będzie profilaktyka w zakresie samobójstw i przemocy rówieśniczej. Opowiadanie swojej historii jest dla niej rodzajem autoterapii, która po wielu przejściach pomaga jej wrócić do normalnego życia.

Organizatorem kampanii jest Fundacja Zobacz… Jestem. Zajmuje się ona szeroko rozumianą pomocą dzieciom i młodzieży z problemami emocjonalnymi.

- Jestem jedyną osobą ze Szczecina, która będzie promować kampanię - zaczyna Tosia. - W jej ramach będą organizowane prelekcje, konferencje itp. Akcję zaplanowano na nadchodzący rok szkolny, od września do czerwca. Jako ambasadorzy będziemy mówić o powodach, które mogą być przyczyną problemów młodych, będziemy łamać stereotypy wokół zaburzeń psychicznych, np. tematu szpitala psychiatrycznego. Mamy te doświadczenia za sobą, dlatego chcemy o tym opowiedzieć. Niestety problemy emocjonalne młodych ludzi są na początku bagatelizowane, a pomoc często przychodzi za późno.

Wykluczana w szkole

W przypadku Antoniny problemy zaczęły się około 5 klasy podstawówki. Upłynęły dwa lata zanim ktoś zareagował, zauważył, że dzieje się z nią coś złego.

- Miałam spory problem z odnalezieniem się w społeczeństwie - opowiada dziewczyna. - Byłam bardzo wykluczana przez rówieśników. Do tego niektórzy nauczyciele stosowali przemoc. Chodziłam wtedy do szkoły pod Poznaniem.

Wtedy pojawiły się pierwsze objawy, z których nikt nie zdawał sobie sprawy. Sama Antonina nie wiedziała, że to może zwiastować coś złego.

- Miałam dużą huśtawkę nastrojów. Raz się śmiałam, za chwilę płakałam - wspomina nastolatka. - Generalnie byłam smutna, miałam problemy ze spaniem. Uciekałam od ludzi, kładłam się w ciągu dnia, a potem w nocy nie mogłam zasnąć. To zauważyła mama i próbowałyśmy nawet dostać się do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Niestety rodzice byli zajęci sobą. Tata dużo pracował i pojawiły się też pierwsze tematy okołorozwodowe. W domu były stałe kłótnie i rodzice na mnie i na moje trzy młodsze siostry nie zwracali uwagi. Musiałam się trzymać, ale nie mogłam sobie z tym poradzić, stałam się nagle taką ich opiekunką.

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Folkman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.