Czerwony diabeł witał na stronach UwB. Hakerzy znowu zaatakowali

Czytaj dalej
Konrad Karkowski

Czerwony diabeł witał na stronach UwB. Hakerzy znowu zaatakowali

Konrad Karkowski

Przez kilkanaście godzin nie działały strony czterech wydziałów Uniwersytetu w Białymstoku. To wynik ataku hakerskiego na serwery uczelni.

Zamiast strony wydziału – czerwony diabeł, odwołania do Islamu oraz nawoływania o wolność dla Palestyny i Syrii. Tym byli we wtorek witani odwiedzający strony wydziałów historyczno-socjologicznego, ekonomii i zarządzania, psychologii i pedagogiki oraz fizyki UwB.

– W godzinach wieczornych hakerzy włamali się na jeden z naszych serwerów – przyznaje Katarzyna Dziedzik, rzeczniczka prasowa uczelni. Jednocześnie zapewnia, że atak nie spowodował wycieku istotnych czy też wrażliwych informacji. Zablokowany został jedynie czasowo dostęp do kilku witryn.

– Niestety poziom zabezpieczeń stron instytucji publicznych pozostawia wiele do życzenia – ocenia Marcin Połowianiuk, dziennikarz serwisu technologicznego spidersweb.pl. – Temat często jest traktowany po macoszemu, a w budżetach brakuje pieniędzy na utrzymanie infrastruktury sieciowej i kompetentnej ekipy do zarządzania.

Prace nad przywróceniem sprawności systemu trwały we wtorek przez cały dzień. – Dopóki to nie nastąpi, komunikaty będą przekazywane studentom bezpośrednio na konta w specjalnym systemie dla studentów, oraz za pośrednictwem portali społecznościowych – zapewniała jeszcze we wtorek rzeczniczka.

- Podmiana strony internetowej de facto nie musi oznaczać żadnych poważnych strat - dodaje Marcin Połowianiuk. - To manifest lub zwykły żart. Dużo poważniejsze mogą być włamania, w których hakerzy wykradają dane z serwerów, ale nie pozostawiają po sobie widocznego śladu. O takich wyciekach często dowiadujemy się dopiero po latach.

– To powinien być sygnał, dla wszystkich instytucji publicznych, żeby zadbać o bezpieczeństwo – przekonuje dr. Daniel Boćkowski, profesor UwB, historyk i ekspert od terroryzmu. – Następnym razem atak może być poważniejszy.

Pod wtorkowym atakiem podpisał się „GeNeRaL”. Nie wiadomo czy to samotny haker czy grupa. Na swoim koncie ma lub mają ataki na amerykańskie czy irańskie strony. Haseł „Free Pelestine”, „Free Syria”, czy „All Muslim Hacker”, które widniały na stronach wydziałów UwB używały już w przeszłości inne proislamskie grupy hakerskie.

– To jednak mało prawdopodobne, że za wtorkowym incydentem stoją jacyś poważni muzułmańscy hakerzy. Oni mają inny styl i sposoby przeprowadzania takich akcji– twierdzi prof. Boćkowski.

W ubiegłym roku, również w styczniu do podobnego ataku doszło na stronie internetowej wydziału informatyki Politechniki Białostockiej. Kto się włamał wtedy do dziś nie wiadomo. Czytaj też

Konrad Karkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.