Czy to dobrze, że Halloween zakorzenił się w polskiej kulturze i szkołach?

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
(MLI), (KRK)

Czy to dobrze, że Halloween zakorzenił się w polskiej kulturze i szkołach?

(MLI), (KRK)

Na to pytanie odpowiedzieli nam Maciej Biernacki, białostocki radny PO oraz Krzysztof Stawnicki, radny miejski PiS w Białymstoku

Maciej Biernacki, białostocki radny PO: Tak

To jest święto radosne. Dlatego cieszy się tak dużą popularnością

Według mnie to dobrze. W tym święcie jest dużo radości, która sprawia, że mamy trochę luźniejszy stosunek do śmierci, trochę ją odczarowujemy i dzięki temu nie wydaje nam się ona taka straszna i przerażająca. Z drugiej strony Halloween przyczynia się do rozwoju biznesu, ludzie zaczynają zarabiać pieniądze. Kolejny pozytywny aspekt to same zwyczaje związane z tym świętem - wycinanie dyni, robienie ozdób z dziećmi. To ciekawa zabawa, która sprawia, że rodziny spędzają razem wolny czas. Ale też Halloween nie jest świętem mocno oderwanym od naszej kultury. Tutaj wystarczy się przypatrzeć Dziadom, które funkcjonowały w pogaństwie i polegały na nawiązywaniu kontaktu z duchami. To miało dawać płodność i powodzenie.

Problem jest natury religijnej. Wiem, że kuratorzy oświaty od czasu do czasu sprzeciwiają się Halloween. Ale nie jest to pierwsze pogańskie święto, które zakorzeniło się w naszej kulturze. Weźmy pod uwagę chociażby topienie marzanny.

Nie mamy dużego wpływu na to czy święto wejdzie do polskiej tradycji, bo to kultura masowa. Wydaje mi się, że zakazywanie tego typu praktyk mija się z celem i może wywołać wręcz odwrotny skutek. Jeżeli chodzi o same szkoły, to jest to ich decyzja oraz rodziców. Powinni podjąć ją razem. A próba centralnego kierowania byłaby zwyczajnym głupstwem.

Święto zmarłych w Meksyku jest obchodzone bardzo radośnie. Ludzie przychodzą na groby, tam jedzą wspólny posiłek, dzieci biegają między grobami, a dorośli nie czują smutku, dlatego że przyszli odwiedzić zmarłych. To u nas w kulturze się tak utarło, że wszystkie święta są smutne. Myślę, że to może być jednym z powodów, dlaczego Halloween cieszy się dużą popularnością - bo jest to święto radosne. Świętowanie Halloween nie stoi w opozycji do naszej tradycji. Odbywa się w przeddzień święta zmarłych, dlatego można obchodzić i jedno i drugie albo wybrać. Cenię wolność wyborów.


Maciej Biernacki, białostocki radny PO
Andrzej Zgiet Krzysztof Stawnicki, radny miejski PiS w Białymstoku

Krzysztof Stawnicki, radny miejski PiS w Białymstoku: Nie

Halloween jest obcy naszej tradycji. Nie powinniśmy wprowadzać go do polskich szkół

Halloween jest obcy naszej tradycji. W przedchrześcijańskiej Polsce praktykowano zwyczaj ludowy, nazywany Dziadami.

Dziady obchodzono dwa razy w roku - wiosną i jesienią. Wiosenne święto zmarłych przypadało w okolicach 2 maja (wedle faz księżyca). Jesienią Dziady obchodzono w noc z 31 października na 1 listopada, którą zwano także Nocą Zaduszkową. Była ona jednocześnie przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych. Dziady miały też swój odpowiednik dyń drążonych na Halloween w krajach anglosaskich - tzw. karaboszki, maski rzeźbione z drewna, którymi dekorowano miejsca obrzędów - miały one symbolizować duchy.

W pierwotnej formie obrzędu dusze goszczono, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Rozpalano ogniska, oświetlając drogę do domu wędrującym duszom, aby mogły spędzić tę noc wśród bliskich. Ogień miał także uniemożliwić wyjście na świat upiorom - duszom ludzi zmarłych nagłą śmiercią lub samobójców.

W tym dniu wspierano jałmużną żebraków (początkowo ofiarowując im dary w naturze; żywność, surowce takie jak drewno, węgiel, skóry, glinę oraz dzbany; później także pieniądze) aby wspominali dusze zmarłych. W tym dniu niektóre czynności były zakazane, np. wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy i palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu.

Do tego właśnie zwyczaju nawiązuje Adam Mickiewicz w dramacie „Dziady”. Etnologia przedstawia jednak święto Dziadów w trochę odmiennej postaci. Obrzędy z okazji Dziadów odbywały się za czasów chrześcijańskich w miejscach uważanych za święte. Z racji swojego charakteru Dziady często odbywały się również przy grobach przodków, na cmentarzyskach. Mickiewiczowskie nawiązania do terminów takich jak „czyściec” i „zbawienie” są natomiast wynikiem nałożenia i przenikania prastarych zwyczajów żywych od wieków wśród ludu oraz chrześcijaństwa.

(MLI), (KRK)

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.