Damian Czykier: To było coś fantastycznego

Czytaj dalej
Fot. H.Zgiet
Wojciech Konończuk

Damian Czykier: To było coś fantastycznego

Wojciech Konończuk

Jednym z największych wygranych zakończonych w Białymstoku lekkoatletycznych mistrzostw Polski był płotkarz Damian Czykier.

Złoto w na 110 metrów przez płotki, złoto w spritnerskiej sztafecie. Spodziewałeś się aż tak dobrego występu?

Damian Czykier (Podlasie Białystok): Jestem mile zaskoczony sztafetą. Nie biegliśmy w optymalnym składzie, więc myślałem, że będzie ciężko. Tymczasem młodsi zawodnicy i doświadczony Kamil Kryński wykonali znakomitą pracę i uzyskaliśmy rewelacyjny czas.

Złoto w biegu przez płotki było niezagrożone. Nie żałujesz, że nie pobiłeś przy tym rekordu Polski?

Oczywiście, że chciałbym przed białostocką publicznością postarać się o rekord, ale spokojnie. Byłem jeszcze w mocnym treningu i trudno było o jakiś fenomenalny wynik. Ale i tak uzyskany czas 13,44 nie jest zły. Rok temu, przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro pobiegłem 13,60, więc postęp jest znaczny. Czuję moc i z optymizmem czekam na mistrzostwa świata w Londynie.

Zanim o starcie w Anglii, to porozmawiajmy jeszcze o Białymstoku. Spodziewałeś się tak licznej publiczności na mistrzostwach Polski?

Uważam, że było fantastycznie. Trybuny były pełne, a kibice znakomicie reagowali i pomagali zawodnikom. Startowałem już w sześciu mistrzostwach kraju, bodaj w pięciu miastach i Białystok jest na topie. Powinien dostawać prawo organizacji co dwa lata.

Młociarz Paweł Fajdek był innego zdania i powiedział, że więcej tu nie wystartuje.

Nie chcę się wypowiadać o rzucie młotem. Pewnie coś w tym jest, że Paweł ma taką technikę i promień na naszym stadionie był za wąski. Ale mój kolega klubowy Wojtek Nowicki rzucił przecież daleko, Anita Włodarczyk też, wiec chyba nie jest aż tak tragicznie. Ja w każdym razie jestem pod wrażeniem zawodów w moim mieście.

Trudno się dziwić, bo Podlasie wygrało klasyfikację medalową. Spodziewałeś się tego?

Mamy mocną drużynę i potwierdziliśmy to. Bardzo cieszy mnie to, że na nasz dorobek pracują nie tylko gwiazdy, jak Wojtek Nowicki, czy Kamila Lićwinko. Coraz bardziej liczą się młodsi zawodnicy, jak chociażby kulomiotka Klaudia Kardasz i Daria Zabawska w rzucie dyskiem. Jestem dumny z tego, co zrobiliśmy.

No to teraz o Londynie. Jak będą przebiegały twoje przygotowania do mistrzostw świata?

Właśnie zbieram się do wyjazdu na zgrupowanie. Trzeba się wyciszyć, złapać trochę świeżości i potrenować w spokoju.

Na co stać cię w najważniejszym starcie sezonu?

Nie chce niczego obiecywać, ale wiem, że stać mnie na bardzo szybki bieg. Na pewno dam z siebie wszystko, by wypaść jak najlepiej.

Wojciech Konończuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.