Agata Sawczenko

Dr Dorota Kazberuk: Badania krwi i per rectum. Panowie, nie wstydźcie się lekarza, bo na szali jest wasze zdrowie i życie

dr n. med. Dorota Kazberuk Fot. Białostockie Centrum Onkologii dr n. med. Dorota Kazberuk
Agata Sawczenko

Rozmowa z dr Dorotą Kazberuk, specjalistką radioterapii onkologicznej Białostockiego Centrum Onkologicznego.

To już tradycja. Od kilku lat w listopadzie lekarze przypominają panom o konieczności badań profilaktycznych w kierunku wykrycia raka jąder i gruczołu krokowego.

Bo to bardzo ważne, by mężczyźni się badali, ponieważ wciąż wzrasta liczba zachorowań na raka gruczołu krokowego. Bardzo nas martwią te tendencje wzrastające, tym bardziej, że panowie wciąż zgłaszają się za późno.

Białostockie Centrum Onkologii. To tu powstaną onkosakiewki. By było wygodnie i wesoło

A to wynika właśnie z tego, że się nie badają.

Nie wykonują badań kontrolnych, nie wykonują PSA, nie chodzą do lekarza, wciąż się wstydzą tych badań, wciąż im się wydaje, że ta choroba na pewno ich nie dotyczy. Szkoda, że tak uważają, bo leczenie tej choroby we wczesnym stadium jest coraz bardziej skuteczne. Dysponujemy coraz bardziej skutecznymi, nowoczesnymi lekami, terapiami. Ale żebyśmy mogli je zastosować, pacjenci muszą się do nas zgłosić.

Dr Dorota Kazberuk: Panowie! Nie ma się czego wstydzić

I takie akcje jak „Męski listopad”, którą właśnie prowadzi BCO, przynoszą skutek.

Przynoszą, z czego bardzo się cieszymy. W czasie „Męskiego listopada” zapraszamy panów na badania profilaktyczne. Już w ubiegłym roku akcja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem – zbadaliśmy wtedy 400 panów. Postanowiliśmy iść za ciosem i w tym roku badamy 800! Mamy już zresztą stałych bywalców, którzy chcą się badać co roku.

Na czym te badania polegają. Co to jest to PSA?

To badanie krwi. PSA to taki antygen, który jest we krwi. Jego poziom wzrasta wraz z ryzykiem zachorowania na raka gruczołu krokowego. Oczywiście nie dotyczy to 100 proc. pacjentów, bo u około 10-15 proc. z nich podwyższona PSA nie będzie oznaczało choroby nowotworowej. Ale u 90 proc. wzrost tego antygenu będzie oznaczał rozwój tej choroby. Z drugiej strony odpowiedni poziom PSA również nie zawsze jest gwarancją, że nic złego się nie dzieje.

Co więc trzeba jeszcze zrobić, by potwierdzić diagnozę.

Lekarze biorą pod uwagę jeszcze inne czynniki. Przeprowadzamy wywiad: sprawdzamy, czy ktoś w rodzinie chorował na nowotwory, czy są problemy z oddawaniem moczu, czy coś pacjenta niepokoi.

A jeśli okaże się, że PSA jest podwyższone?

Wtedy pacjenta czeka rozmowa z onkologiem radioterapeutą. Po ocenieniu potrzeby dalszej diagnostyki skierujemy pacjenta do poradni urologicznej, gdzie lekarz urolog wykona badanie per rectum. To szybkie badanie i bardzo skuteczne. Bo przy padaniu palpacyjnym gruczoł jest dostępny do oceny. A jeśli również na tym etapie okaże się, że jest coś niepokojącego, to lekarz skieruje pacjenta do dalszej diagnostyki, być może do wykonania biopsji, być może do wykonania badań obrazowych takich jak tomografia czy rezonans.

A później ewentualne dalsze leczenie. Co możecie zaproponować dziś pacjentom?

Metody leczenia są coraz bardziej nowoczesne. Wśród nich mamy metody operacyjne, nowoczesne techniki radioterapii, które wciąż się zmieniają i cały czas idą w kierunku leczenia precyzyjnego i krótkiego. To dzięki temu, że dziś mamy możliwość bardzo precyzyjnego i dokładnego oceniania i weryfikacji. Możemy wiec pozwolić sobie na to, by skracać to leczenie kosztem zwiększania porcji leku. Do tego dochodzi jeszcze możliwość leczenia hormonalnego, które cały czas się rozwija. Najbardziej nowoczesną metodą jest tu dziś hormonoterapia drugiego rzutu, którą możemy stosować u wybranych grup pacjentów. Co ważne, wiemy, że kolejne miesiące będą przynosiły kolejne nowe leki, które wchodzą na lity i które możemy stosować u pacjentów z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego.

Dużo osób choruje?

Bardzo dużo. W ub w BCO mieliśmy 1049 pacjentów, w tym już 1366. Statystyki są takie, że z roku na rok liczba chorujących osób wzrasta o jakieś 20-30 proc. Do tego, niestety, wzrasta liczba zgonów.

Już wiemy, że szansą na wyleczenie jest szybkie wykrycie choroby. A co robić, by w ogóle nie zachorować?

Trzeba zminimalizować ryzyko. Nie mamy na to wpływu, jeśli mamy gen, który to ryzyko zachorowania podwyższa. Dlatego musimy się badać. A co robić poza tym? Ważna jest aktywność fizyczna, odpowiednia masa ciała, dobra dieta.

Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.