Krzysztof Szubzda

Felieton Krzysztofa Szubzdy: Po co jest nam kawa?

Felieton Krzysztofa Szubzdy: Po co jest nam kawa? Fot. pixabay
Krzysztof Szubzda

Statystyczny Polak pije rocznie niemal 100 litrów kawy. Warto to sobie uzmysłowić przy wieczornej kąpieli, bo statystyczny Polak kąpie się właśnie w stu litrach wody. Wypić całą wannę wody to jeszcze nie problem, ale za nią zapłacić. Jak pewnie wiecie, woda, pomimo podwyżek, kosztuje wciąż mniej niż kawa - zwłaszcza ta w modnej kawiarence

We Włoszech cena espresso przy barze rzadko przekracza euraska i dostaje się je w parę sekund po zamówieniu. Z kolei w Chinach jest wciąż drogim i raczej ekskluzywnym napojem. No w końcu Chiny to imperium herbaty, więc wszyscy, którzy wychylają się poza krąg kulturowy muszą za to słono zapłacić i swoje odczekać.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Szubzda

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Według mnie aktualną cenę kawy tłumaczy zasada popytu i podaży - jeżeli coś jest ekskluzywne lub jest promowane na takie, to musi być drogie. Poza tym jeżeli ktoś jest w stanie za coś zapłacić jakąś cenę i się nie buntuje, to czemu jej nie przyjąć. Sztuka tylko w tym, żeby zgodnie wszyscy razem utrzymywali zmowę cenową - jeżeli chociaż jeden się wyłamie i obniży cenę, to pójdą za nim wszyscy pozostali i kawka będzie kosztowała już nie absurdalne 10 zł, a maksymalnie 2 - 3, góra 5. Poza tym te wspomniane sztuczki i komedie z przygotowywaniem kawy - to także tylko i wyłącznie "chłyt małketingowy" sposób na znaczne podwyższenie ceny.

W takiej sytuacji zawsze przypomina mi się scena z serii filmów "Człowiek prezydenta" z Chuckiem Norrisem, kiedy to główny bohater na podwórku przy specjalnym stoliku i w specjalnych naczyniach przygotowuje herbatę mieszając ją zawsze tą samą ilość razy w tą samą stronę specjalną miotełką, czy pędzelkiem (czy jak tam to się nazywa). Każdy sposób na pokazanie, czy wywołanie wrażenia ekskluzywności, wyjątkowości jest dobry, jeżeli dzięki niemu da się coś sprzedać drożej.

Kiedyś były po prostu okna, drzwi, ogrodzenia, dachy, rynny, piece, czy podłogi - dzisiaj w wielu firmach mamy już "systemy" - wszystko dla stworzenia wrażenia, że nie są to te same towary, jak u innych, pozostałych sprzedawców i doskonały powód do znacznego podwyższenia ceny.

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.