Ferajna z Chanajek. Na ulicy Młynowej stał sobie jeden taki dom

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Włodzimierz Jarmolik

Ferajna z Chanajek. Na ulicy Młynowej stał sobie jeden taki dom

Włodzimierz Jarmolik

Gnieździli się tam liczni złodzieje i kanciarze. Regularni bywalcy aresztu miejskiego i więzienia przy Szosie Baranowickiej.

Przedwojenna ulica Młynowa ciągnęła się od zbiegu ul. Suraskiej i Pięknej, aż do Szosy Południowej. Od jej prawej strony odchodziły tak znane w Chanajkach kryminogenne przecznice, jak Odeska, Cygańska, Ołowiana czy Kijowska. Na lewo tętnił gwarnym życiem Rynek Sienny, do którego tulił się placyk z handlem starzyzną, zwany białostockim Kercelakiem.

Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Włodzimierz Jarmolik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.