Włodzimierz Jarmolik

Ferajna z Chanajek. Skracać drogę przez Sukienną było niebezpiecznie

Chanajki był niebezpieczną przedwojenną dzielnicą Białegostoku. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe Chanajki był niebezpieczną przedwojenną dzielnicą Białegostoku.
Włodzimierz Jarmolik

Latem 1923 r. Dziennik Białostocki zapragnął zająć się karygodnymi wybrykami na postojach dorożek wokół Dworca Centralnego.

Pisał m.in. „Rozpasanie dorożkarzy białostockich nie ma granic. O taksie nikt z nich, rzecz prosta słuchać nie chce. Nie dość tego. Ostatnio miały miejsce fakty, kiedy dorożkarze odmawiali odwiezienia pasażerów w pojedynkę jadących i narzucali im współpasażerów. Wszelkie protesty nie pomagają. Posterunkowi z V Komisariatu stoją po stronie dorożkarzy. Tak dalej być nie może”.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Włodzimierz Jarmolik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.