Grzegorz Krysiewicz swój raj stworzył na przetwórni ogórków

Czytaj dalej
Fot. Karol Chomicz
Julita Januszkiewicz

Grzegorz Krysiewicz swój raj stworzył na przetwórni ogórków

Julita Januszkiewicz

Chcę, by każdy mógł podziwiać piękno naszej ojczystej ziemi - mówi Grzegorz Krysiewicz. W Kruszewie nad Narwią wybudował siedemnastometrową wieżę.

Turyści, którzy do mnie przyjeżdżają mówią, że mieszkam w raju. Bo tak miało być, że żyję wśród pięknej natury. I jeszcze mogę na tym zarobić - cieszy się Grzegorz Krysiewicz, kupiec z Choroszczy. Interesuje się lokalną historią. Zbiera stare zdjęcia i dokumenty. I potrafi ciekawie opowiadać.

Rozmawiamy przed okazałym, drewnianym domem, nad którym wznosi się wieża. Wokół słychać świergotanie ptaków.

Na wysokim, solidnym drewnianym płocie wiszą archiwalne zdjęcia mieszkańców Kruszewa i okolic. A turyści chętnie fotografują się przed pychówką z Bokin.

Ale od początku. Przed laty, gdzie teraz mieści się siedlisko Krysiewicza, działała spółdzielnia „Witamina”. Czyli słynna w okolicy przetwórnia ogórków.

- Całe Kruszewo, Izbiszcze, Śliwno, Pańki dla niej produkowały. Ludzie przywozili furami ogórki, bo żuka wtedy jeszcze nikt nie miał. Kolejka stała aż tam na ulicy - zatacza ręką pan Grzegorz. - Ludzie kłócili się, sprzeczali, jak tu wcisnąć te ogórki, bo przecież każdy chciał zarobić parę złotych.

 

W dalszej części artykułu dowiesz się więcej na temat dukcesu Grzegorza Krysiewicza

 

Pozostało jeszcze 82% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Julita Januszkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.