Jak się żyje Opolanom [RAPORT]

Czytaj dalej
Edyta Hanszke

Jak się żyje Opolanom [RAPORT]

Edyta Hanszke

Według GUS żyje się nam w regionie dostatniej niż średnio w kraju. Cieniem na tej laurce kładą się nasi emigranci, coraz częściej na zawsze.

Przeciętny miesięczny dochód do dyspozycji na jednego mieszkańca Opolszczyzny wyniósł w 2015 roku 1233,27 zł, podczas gdy na statystycznego Polaka 1337,87 zł. Co ciekawe, wydatki „średniego” Opolanina były co miesiąc wyższe niż „średniego” Polaka (1102,99 zł kontra 1091,19 zł).

Takie między innymi dane można znaleźć w najnowszej publikacji Urzędu Statystycznego w Opolu „Warunki życia ludności w województwie opolskim w 2015 r.”.

- To zestaw informacji na temat najistotniejszych czynników mających wpływ na kształtowanie jakości życia ludności, m.in. ochrony środowiska, rynku pracy, warunków mieszkaniowych, dochodów i wydatków gospodarstw domowych, cen, edukacji, ochrony zdrowia i opieki społecznej, kultury, sportu - mówi Maria Mołodowicz, redaktor główny publikacji z opolskiego US. Takie publikacje przygotowywane były dotychczas co dwa lata.

Ogólnie wynika z niej, że żyje nam się w regionie nieźle. W ciągu 10 lat wzrosła u nas liczba terenów zielonych, a na jednego mieszkańca jest ich więcej niż średnio w kraju. Coraz więcej z nas ma dostęp do sieci kanalizacyjnej (74,5 proc. w 2015 r. wobec 57,2 proc. w 2005 r.), a standard mieszkań jest wyższy niż w Polsce. Przybyło nam utwardzonych dróg (do 2012 r. lokowaliśmy się pod tym względem powyżej średniej w kraju), nadal mamy więcej linii kolejowych, więcej miejsc w przedszkolach i żłobkach niż średnio w Polsce, więcej uczniów w naszych podstawówkach korzysta z posiłków w szkołach w porównaniu do ich rówieśników z całej Polski.

Poniżej kreski byliśmy natomiast w obszarze ochrony zdrowia (np. liczba łóżek w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców jest niższa niż średnio w Polsce).

Cieniem na tych poprawiających się i ponadprzeciętnych w wielu aspektach w porównaniu z krajem warunkach życia kładą się dane demograficzne. Najkrócej ujmując nie dość, że notowano więcej zgonów niż urodzeń, społeczeństwo się starzeje (maleje liczba dzieci, a rośnie liczba osób w wieku powyżej 65 lat), to jeszcze więcej osób co roku wymeldowuje się z Opolszczyzny niż tu osiedla.

- Niestety teza, że skłonność do migracji z Opolszczyzny będzie malała, okazuje się tylko gorącym życzeniem. Co gorsze, migrująca obecnie młodzież chętniej niż starsze pokolenia wyjeżdżające przed laty za pracą, decyduje się na zupełne pożegnanie z regionem - komentuje prof. Kazimierz Szczygielski z Katedry Polityki Regionalnej Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.

Dlatego profesora nie dziwią dane, że pod względem liczby mieszkań oddanych do użytkowania na 1000 zawartych małżeństw byliśmy w 2015 roku na ostatnim miejscu w kraju. Na Opolszczyźnie było ich 350, podczas gdy średnio w kraju - 782, a w województwie rekordziście, czyli mazowieckim - 1132.

- Młodzi chcą układać sobie życie za granicą, więc nie budują domów w regionie - dodaje prof. Szczygielski.


Teza, że skłonność do migracji z Opolszczyzny będzie malała, okazuje się tylko gorącym życzeniem. Co gorsze, migrująca obecnie młodzież chętniej niż starsze pokolenia wyjeżdżające przed laty za pracą, decyduje się na zupełne pożegnanie z regionem

W przygotowanej przez Urząd Statystyczny w Opolu publikacji można wyczytać też, że na Opolszczyźnie na 1000 osób w wieku produkcyjnym pracowało w 2015 roku 324, podczas gdy średnio w kraju - 372. Z kolei zarejestrowanych w urzędach pracy bezrobotnych (także na 1000 osób w wieku produkcyjnym) było w regionie mniej niż w kraju: u nas - 57, w Polsce - 65.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosiło ogółem w regionie 3793,28 zł i było niższe niż w Polsce (4150,88 zł). Co może zaskakiwać, generalnie lepiej zarabia się w sektorze publicznym (Opolskie - 4182,48 zł, Polska- 4482,55 zł), niż w prywatnym (Opolskie - 3529,27 zł, Polska - 3974,76 zł).

Prawdopodobnie także migracjom zarobkowym zawdzięczamy niższy odsetek osób żyjących poniżej „ustawowej” granicy ubóstwa (Opolskie - 10,6 proc., Polska - 12,2 proc.).

- Popularne na Opolszczyźnie migracje znacząco wpływają niemal na każdy wskaźnik statystyczny - ocenia prof. Kazimierz Szczygielski z Politechniki Opolskiej. - Na przykład sprawiają, że patrząc na dochód na mieszkańca jesteśmy na tle Polski bogaczami. Profesor Jończy policzył kiedyś, że biorąc pod uwagę wysokość kwot, które do nas trafiają z powodu migracji, jesteśmy na drugim miejscu wśród regionów w kraju.

W ocenie profesora są trzy czynniki, które sprawiają, że mimo polepszających się warunków życia w regionie, tak wielu młodych nie chce w nim zostać na stałe. Pierwszy, to zarobki, cały czas trzy lub cztery razy wyższe w Niemczech czy Wielkiej Brytanii niż w Polsce. Drugi, to warunki życia w tych krajach są lepsze niż u nas i trzeci, wizja, że tam można realizować się bardziej.

- W Polsce bywa, że dwie osoby, pracując, nie mogą utrzymać rodziny, wtedy decyzja o migracji wydaje się zrozumiała - podsumowuje naukowiec.

Edyta Hanszke

Zajmuję się tematyką gospodarki, przedsiębiorczości, rynku pracy, ubezpieczeń i społeczną. Piszę o szeroko rozumianych pieniądzach: tych, które zarabiamy, wydajemy, ale także np. pochodzących z programów unijnych.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.