Jerzy Doroszkiewicz

Jerzy Dynin – Aryjskie papiery. Młody Żyd udawał arystokratę

Jerzy Dynin – Aryjskie papiery Fot. Wydawnictwo Prószyński i S-ka Jerzy Dynin – Aryjskie papiery
Jerzy Doroszkiewicz

Jerzy Dynin pochodził z bardzo zamożnej rodziny. Ale był Żydem. A kiedy Niemcy napadli na Polskę to wyrok śmierci. Jemu udało się go uniknąć, bo miał „dobry wygląd” i aryjskie papiery.

Dziś takie pisanie można uznać za politycznie niepoprawne, w czasach II wojny światowej, w okupowanej Polsce, mogły być gwarancją przeżycia. Ale też wydaje mi się, że trzeba było mieć swego rodzaju pewność siebie i pieniądze, by w takich czasach codziennie ryzykować życiem.

Kiedy wybuchła II wojna światowa Jerzy Dynin miał 14 lat. W jego rodzinie są duże pieniądz, jest też biały kabriolet marki Mercedes. I to nim rodzina rusza, by uciekać przed naciągającymi niemieckimi hordami. Walcząc o litr paliwa, przejeżdżając rzeki po dnie koryta, ale ciągle solidnym autem, którego nie dali sobie odebrać. Specjalna polska przepustka kosztowała ich 1000 zł, kilogram cukru wówczas bodajże złotówkę. Czternastoletni Jerzy trafia pod opiekę rodziny Plater-Zyberków. Staje się Duninem, polskim arystokratą. Ale też ma stosowne wykształcenie, zna języki obce, w świecie niemieckich okupantów i szmalcowników będzie się czuł pewnie.

Co ciekawe, jego ojciec podczas stanu zawieszenia, w okupowanym na razie przez Sowietów Wilnie, rozpocznie na niebywałą skalę handel diamentami. Uposaży rodzinę, najcenniejsze klejnoty ukryje w zabawkach, ale nie ukryje się przed NKWD. Rodzinie nie uda się go wykupić z rąk komunistycznych siepaczy, tuż przed atakiem Niemiec na Sowiety pojedzie na Sybir. Tymczasem na Jurka Dynina-Dunina i jego rodzinę nastaną ciężkie czasy. Ale dzięki niebywałemu szczęściu i sporym oszczędnościom – przetrwają.

Jerzy Dynin swoje wspomnienia, barwne, żywe i plastyczne, spisał już w 1946 roku. Po polsku wyszły dopiero w 2019 roku, a sam autor po wojnie budował najpierw w Palestynie państwo Izrael, by w końcu osiedlić się w USA, gdzie mieszka (!) do dziś.

Jerzy Doroszkiewicz

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.