Paweł Gzyl

Justyna Steczkowska: Wolność jest największym afrodyzjakiem

Justyna Steczkowska: Wolność jest największym afrodyzjakiem
Paweł Gzyl

Justyna Steczkowska obchodzi właśnie 25-lecie swojej kariery. Z tej okazji opowiedziała nam o tym, jak odnalazła w Indiach duchową więź z sobą, co sprawiło, że pogodziła się z Dodą i jak wychowuje swoje dzieci.

- Od kilku tygodni wszyscy funkcjonujemy w domowej kwarantannie. Każdy próbuje znaleźć jakieś dobre strony tej niezwykłej sytuacji. Jak pani sobie z tym radzi?
- Myślę, że tak jak większość ludzi. Kocham nasz dom i miejsce, w którym mieszkam. Mamy dużo szczęścia, bo mam kawałek zielonego ogrodu, do którego możemy wyjść i poczuć się odrobinę swobodniej. Cieszę się, że jesteśmy z dziećmi na co dzień razem, bo moja praca to głównie podróże. Ale prawdą jest, że tego typ kwarantanny, odseparowujący nas od społeczeństwa, pracy, przyjaciół i wolności osobistej, na dłuższą metę nikomu nie służy.

- Niedawno dała pani koncert w internecie na rzecz ciężko chorego chłopca. Nawet w tak trudnych warunkach można spróbować pomóc innym?
- Można, a nawet trzeba, jeśli tylko mamy taką możliwość. Jako społeczeństwo możemy przetrwać jedynie wtedy, kiedy wspieramy się nawzajem w dobrej wierze z miłością i szacunkiem do drugiego człowieka.

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Paweł Gzyl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.