Krzysztof Szubzda: Czas mundialu może być czasem świętego spokoju

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Marta Gawina

Krzysztof Szubzda: Czas mundialu może być czasem świętego spokoju

Marta Gawina

Gdyby Polacy doszli do finału, to będę pierwszym kibicem w Białymstoku - zapowiada Krzysztof Szubzda.

Dla jednych właśnie zaczyna się wielkie piłkarskie święto, dla innych miesięczny koszmar. Jak przetrwać mundial?

Krzysztof Szubzda, satyryk: Z mojego punktu widzenia mundial to ani wielkie święto, ani szczególny koszmar. Aczkolwiek, żeby zupełnie nie pokazać się jako chłodny, beznamiętny człowiek, to powiem, że mecze reprezentacji Polski będę oglądał. A jeśli wyjdą z grupy, to będę je oglądał nawet z emocjami. Gdyby Polacy doszli do finału, to będę pierwszym kibicem w Białymstoku. Krótko mówiąc. Jestem kibicem raczej na dobre niż na złe.

Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. Także świat polityki, który na co dzień przybliżam naszym Czytelnikom. Ustalam kto, z kim, dlaczego i co z tego mamy. "Buduję" też drogi, pilnuję komunikacji . Choć łopat nie wbijam, staram się być na bieżąco z najważniejszymi inwestycjami w Białymstoku i województwie podlaskim. Tak, tak czekamy na S19...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.