Książka adresowa przestępczego Białegostoku

Czytaj dalej
Fot. pixabay.com
Włodzimierz Jarmolik

Książka adresowa przestępczego Białegostoku

Włodzimierz Jarmolik

Przedwojenny Białystok nie miał rzecz jasna osobnej książki adresowej miejscowych opryszków. A mógłby ją całkiem łatwo mieć. Wystarczyło uważnie czytać kronikę kryminalną w codziennych gazetach. Dziennik Białostocki, Echo Białostockie czy Ostatnie Wiadomości dostarczały bardzo dokładne namiary na wszelkiej maści osobników popadających permanentnie w konflikt z prawem.

Można je było znaleźć zwłaszcza w stałych rubrykach. Takich jak: „Kradzieże”, „Sądowe kratki” czy „Z kroniki policyjnej”. Był tam podawany dokładny adres zatrzymanego przestępcy. Często jego wiek. Zdarzały się wzmianki o wykonywanym zawodzie i stanie cywilnym. A zwłaszcza, co ciekawe, opis poprzednich wpadek i wyroków. Takich adresów uzbierałoby się w dwudziestoleciu międzywojennym może nawet z pół tysiąca. Przypomnimy tutaj tylko kilka z nich. Najbardziej zasłużonych na niezbyt dobrze ułożonym bruku białostockim.

Wśród doliniarzy pamiętających jeszcze czasy carskie wyróżniał się Szmul Zawiński. W grudniowym numerze Gazety Białostockiej z 1913 r. można znaleźć następującą notatkę: „W niedzielę, 14 ub. miesiąca w tramwaju został aresztowany 16-letni Szmul Zawiński, w chwili, gdy usiłował wyciągnąć portmonetkę u Stanisława Gumowicza”. W niepodległym Białymstoku ten kieszonkowy spryciarz również nie próżnował. Zyskał nawet wzbudzającą respekt ksywkę „Złota Rączka”. W połowie lat 20. mieszkał przy ul. Suraskiej 42. Stąd wyprawiał się na okoliczne bazary i przystanki autobusowe. Od czasu do czasu trafiał za kratki. W kronice kryminalnej pojawiał się pod różnymi adresami, przy nieistniejących już dzisiaj ulicach Chanajek: Piesza 1, Orlańska 6 czy Krótka 2. W 1935 r. sędzia Korab-Karpowicz orzekł roczny wyrok. A chciałby, jak stwierdził, wlepić najwyższą dla złodzieja karę - 7,5 roku.

Taki wyrok nie minął inną „gwiazdę” z białostockiego światka przestępczego -Jana Piłaszewicza. Był to młodzian niezwykle wszechstronny. Zaczął jako kilkunastolatek okradając podchmielonych restauracje hotelu Ritz. Też startował z ul. Suraskiej. W połowie lat 30. był nie tylko wprawnym doliniarzem, nożownikiem, ale i lipkarzem (włamanie do mieszkania przez okno). Grasował w mieście i w okolicy. Ciągnęły go zwłaszcza jarmarki i odpusty. Po małżeństwie ze znaną awanturnicą Zofią Moroz zmienił adres. Teraz szukająca go policja odwiedzała dom przy ul. Piłsudskiego 45 (Lipowa). Mieściła się tam znana melina. W lutym 1938 r. Jan Moroz (Piłaszewicz dla zmyłki posługiwał się nazwiskiem żony) stanął przed Sadem Okręgowym. Przewodniczący sądu K. Gielniowski wyliczył mu 6 paragrafów z kodeksu karnego. Łączny wyrok - 7,5 roku więzienia.

Równie wcześnie wystartował w złodziejskim fachu Mejer Krynicki. Mieszkał przy ul. Zielonej 23, później przemianowanej na Zamenhofa. Ponieważ nie zbywało mu na ambicji, postanowił pójść w ślady słynnego w całej II RP kasiarza, Stanisława Cichockiego, czyli Szpicbródki. Oczywiście nie podkopywał się pod duże banki, ale na prowincji pruł kasy aż miło. Zaliczył banki w Brześciu Litewskim i Wołpie. W latach 1933-43 wraz ze wspólnikiem Aronem Chazanem (Brukowa 22) penetrował kasy w białostockich kantorach i biurach. Okradł rzeźnię miejską, Księgarnię Nauczycielską i młyn elektryczny Jana Karnego przy ul. Mazowieckiej 69. Wpadł i doczekał się solidnej odsiadki.

Wiele adresów przedwojennych opryszków białostockich można wydobyć z gazetowych wzmianek. Tylko w kartotece ówczesnej Ekspozytury Urzędu Śledczego przy ul. Warszawskiej 6 było ich pewno więcej. Do tego ze zdjęciami i odciskami palców. A na koniec jeszcze jeden adres - więzienie przy Szosie Baranowickiej. Znany powszechnie „szary dom” z celami dla tysiąca lokatorów.

Mroczna strona miasta

Włodzimierz Jarmolik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.