Marta Gawina

Leniuchowanie na hamakach w białostockich parkach. Już wkrótce

Z tego co słyszałam, to w parku nie można nawet rozłożyć koca. A na hamaku będzie można się położyć - mówi zachwycona Aleksandra Grodzka (po prawej). Z tego co słyszałam, to w parku nie można nawet rozłożyć koca. A na hamaku będzie można się położyć - mówi zachwycona Aleksandra Grodzka (po prawej). Na zdjęciu z siostrą Izą
Marta Gawina

Cztery takie leżaki jeszcze w sierpniu pojawią się na Plantach i w Zwierzyńcu w pobliżu placów zabaw. Jeśli się spodobają, może być ich więcej. - To powrót do tradycji - mówi Andrzej Lechowski

Na początek będą to cztery hamaki. Dwa staną w Parku Planty w miejscu zlikwidowanej fontanny w pobliżu placu zabaw. Kolejne dwa pojawią się w Parku Konstytucji 3 Maja - też przy placu zabaw. Miasto już czeka na firmę, która sprzęt dostarczy. Będziemy mogli na nich wypoczywać jeszcze w tym miesiącu. - Super. Czegoś takiego nam brakowało - cieszy się Aleksandra Grodzka, którą spotkaliśmy na Plantach.

- Uroczy pomysł - dodaje dyrektor Muzeum Podlaskiego Andrzej Lechowski. Przypomina, że hamaki w parkach nowością nie są. Tak wypoczywali białostocznie już w okresie międzywojennym.

- O to właśnie chodzi. Powinniśmy się czuć w naszym mieście jak w domu - przyznaje radny Wojciech Koronkiewicz, także entuzjasta leżaków.

Hamaków może być więcej. Wszystko - jak podkreślają urzędnicy - będzie zależeć od zainteresowania mieszkańców.

Miasto chce, byśmy się bujali. W parkach

Na hamakach. Wypoczniemy na nich jeszcze tego lata w dwóch parkach

Super! Czegoś takiego nam brakowało. Parki to idealne miejsce do wypoczynku. A na hamaku będzie można się położyć - rozmarzyła się Aleksandra Grodzka, którą spotkaliśmy w parku Planty.

- Myślę, że to oryginalny pomysł. W moim rodzimym mieście nie ma czegoś takiego - podkreśla Łukasz Słota, turysta z Lublina.

- Można by było się pobujać w cieniu. To fajna opcja na spędzenie niedzielnego popołudnia z książką lub ze słuchawkami w uszach - dodaje Elżbieta Bruzgo z Białegostoku.

Z uroków bujania się na hamakach mamy skorzystać jeszcze w tym miesiącu. Miasto już ogłosiło przetarg na dostawę sprzętu. Zainteresowane firmy mogą zgłaszać się do piątku. - Hamaki zostaną zamontowane w ciągu dwóch tygodni od momentu podpisania umowy. Za ich utrzymanie będzie odpowiedzialny administrator terenu, na którym będą się one znajdować - mówi Agnieszka Błachowska z białostockiego magistratu.

Na razie będą to cztery hamaki. Dwa staną na planach, dwa w Zwierzyńcu, w sąsiedztwach placów zabaw.

Hamaki chwali białostocki radny Wojciech Koronkiewicz.- Parki to nie tylko asfaltowe alejki. To także miejsce, gdzie można usiąść na kocyku na trawie, czy właśnie poleżeć na hamaku. O to chodzi. Mamy czuć się w mieście jak w domu. Więcej luzu, więcej uśmiechu - podkreśla Wojciech Koronkiewicz.

A dyrektor Muzeum Podlaskiego Andrzej Lechowski dodaje, że hamaki w parkach nowością nie są. - W Zwierzyńcu po prawej stronie, w kierunku cmentarza w okresie międzywojennym hamakowanie było bardzo popularne. Te hamaki były porozciągane na sznurach pomiędzy drzewami. Aż trudno było tędy przejść - opowiada dyrektor Andrzej Lechowski.

Hamaki zamówione przez miasto raczej nie będą wisieć między drzewami, tylko stać na specjalnych stelażach. - To może nawet lepiej. Takim hamakiem można mobilnie operować. Gdyby wisiały wśród drzew, pewnie prezydent zaraz miałby na karku tabun ekologów - śmieje się Andrzej Lechowski.

Czy jest szansa, że hamaków będzie więcej? - To zależy m.in. od tego, czy spodobają się białostoczanom i czy będą z nich chętnie korzystać - odpowiada Agnieszka Błachowska. Dodaje, że hamaki obok ławek dla mam karmiących to kolejny element, który ma zachęcić białostoczan do korzystania z infrastruktury rekreacyjnej.

Co by się przydało w naszych parkach, żeby milej spędzało się czas?

Julia Gazowska, uczennica liceum

Na pewno brakuje fajnego miejsca do siedzenia. Wyobrażam sobie w naszych parkach rozstawione sofy czy fotele. A są tylko twarde ławki. Dlatego hamaki to bardzo dobry pomysł. Nigdy nie spotkałam się z taką atrakcją w innych miastach. Na pewno będę korzystać.

Henryk Wasiluk, emeryt

Mamy piękne parki. I nic nie trzeba dodawać. Warto jednak poprawić nawierzchnię. Przy fontannie można połamać nogi, tak nierówna jest ścieżka. W Alei Zakochanych, zamiast patrzeć sobie w oczy, trzeba patrzeć pod nogi. I cały romantyzm gdzieś pryska, kiedy dziewczyna w szpilkach wykręci sobie nogę.

Małgorzata Tylman, technolog żywności

Jestem tutaj pierwszy raz. Jest naprawdę ładnie. Jestem pod wrażeniem tego miejsca. A hamaki to świetny pomysł. Na pewno zachęci ludzi do spacerowania. Z przyjemnością sama bym się pobujała. Zwłaszcza w taką pogodę. Nawet w mieście można przyjemnie spędzić lato w cieniu drzew.

Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. Także świat polityki, który na co dzień przybliżam naszym Czytelnikom. Ustalam kto, z kim, dlaczego i co z tego mamy. "Buduję" też drogi, pilnuję komunikacji . Choć łopat nie wbijam, staram się być na bieżąco z najważniejszymi inwestycjami w Białymstoku i województwie podlaskim. Tak, tak czekamy na S19...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.