Marsz przy soborze? Radni i burmistrz mówią: NIE! [ZDJĘCIA]

Czytaj dalej
Fot. Janusz Bakunowicz
Andrzej Zdanowicz

Marsz przy soborze? Radni i burmistrz mówią: NIE! [ZDJĘCIA]

Andrzej Zdanowicz

W Hajnówce pojawiły się już za ulotki zapraszające na II Marsz Żołnierzy Wyklętych. Ale ciągle nie wiadomo czy się on odbędzie!

Nie chcę by ktoś przez swoje partykularne interesy rzucał miedzy mieszkańców kość niezgody - mówił podczas specjalnej sesji hajnowskiej rady miasta Karol Nieciecki. - Po jednej i po drugiej stronie siedzą moi koledzy, którzy są prawosławni. Na swojej klatce mam ośmiu sąsiadów prawosławnych. Za trzy miesiące będzie ekumeniczna msza na której zawsze jestem . Nie mógłbym ludziom, którzy przyjdą się tam modlić spojrzeć w oczy gdybym zagłosował inaczej niż za tym stanowiskiem (nie wyrażającym zgody na Marsz Żołnierzy Wyklętych - przyp. autor).

Nieciecki jest radnym prawicowym, wybranym z list Prawa i Sprawiedliwości. Nie ukrywa swej sympatii do tej partii choć do niej nie należy. Z biało-czerwoną flagą szedł nawet w ubiegłorocznym hajnowskim marszu. Tym razem był przeciwny jego organizacji.

- 75 proc. moich wyborców to prawosławni - tłumaczył. - Podczas ostatnich wyborów mieszkańcy mojego okręgu mieli do wyboru trzech prawosławnych, a wybrali mnie.

Marsz ma 26 lutego w niedzielę wieczorem przejść m.in. rondem im. abp Mirona i obok soboru Świętej Trójcy. W momencie, gdy w świątyni wierni będą przed rozpoczęciem Wielkiego Postu modlić się o przebaczenie win. Wśród nich będą też bliscy ofiar oddziału Romualda Rajsa ps. „Bury”, który w 1946 r. spacyfikował kilka podhajnowskich prawosławnych wsi. W palonych domach lub od kul ginęły też kobiety, dzieci, nawet niemowlęta. A podczas ubiegłorocznego marszu to postać „Burego” była szczególnie gloryfikowana na banerach, w okrzykach. Magistrat sugerował organizatorom II Marszu zmianę trasy lub terminu, ale ci odmówili.

Kompetencje do zakazania marszu ma jedynie burmistrz, ale ten chciał też poznać stanowisko radnych, jako reprezentantów mieszkańców, dlatego zwołał w piątek specjalną sesję. A ich opinia była jednoznaczna. Za zakazaniem marszu było 19 z 20 radnych. Przeciw był jedynie inicjator ubiegłorocznego marszu - Bogusław Łabędzki, również radny z PiS i były już katecheta. Z organizacją tegorocznego - przynajmniej oficjalnie - nie ma on nic wspólnego, to na sesji bronił go na wszystkie sposoby. Najpierw probował w ogóle nie dopuścić do dyskusji na jego temat. Twierdził, że rada nie może dyskutować o sprawie, która nie leży w jej kompetencjach.

Jakub Ostapczuk, przewodniczący wyjaśnił jednak, że rada może przyjmować stanowiska w różnych sprawach dotyczących mieszkańców. Nawet tych, które bezpośrednio jej nie podlegają.

W obronie marszu Łabędzki przywołał słowa biskupa seniora Antoniego Dydycza, który w wywiadzie przyznał, że nie widzi nic złego w tym, że przejdzie on obok soboru. - Jeśli byli prawosławni, którzy mordowali Polaków, to mamy o tym nie mówić? Uprzedzenia takie trzeba przezwyciężać. To jest niezdrowe. Myślę, że nasi prawosławni też powinni być wdzięczni Żołnierzom Wyklętym, bo przecież dzięki nim nie byliśmy pod ZSRR - cytował biskupa Łabędzki, pomijając, że przytacza je za „Gazetą Wyborczą”.

- Te słowa biskupa Dydycza bardzo nas zabolały jako mniejszość prawosławną - odpowiedziała Maria Szlifarska. - Zawsze utrzymywał on dobre relacje z prawosławnymi. Był gościem na Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Cerkiewnej w Hajnówce. i wielu innych uroczystościach. Uznawaliśmy go za przyjaciela.

Podkreśliła też, że zauważyła, iż w Hajnówce nie było takich podziałów i takich konfliktów dopóki Łabędzki nie został radnym.

- Czy się państwu to podoba, czy nie, dopóki Hajnówka leży na terytorium RP, to obowiązuje nas tutaj prawodawstwo RP - ciągnął Łabędzki. - I mieszkańcy, którzy identyfikują się z państwowością polską, jej historią i tradycją mają prawo obchodzić to święto . I tak już będzie. Mieliśmy pierwszy marsz, niebawem będziemy mieli drugi, za rok będziemy mieli trzeci. I tak już będzie! Przy pierwszym mieliście uwagi do Burego, w tym roku macie pretensje do trasy. Jaki pretekst znajdziecie w przyszłym roku? A jaki za 50 lat, kiedy te marsze będą dalej się odbywać?

Na razie jednak nie wiadomo czy tegoroczny się odbędzie..

- Po poznaniu opinii radnych reprezentujących mieszkańców jestem pewny swej decyzji. Nie wyrażę zgody na ten marsz! W poniedziałek mój zastępca podpisze odpowiednią decyzję, bo mnie nie będzie w pracy - mówił Jerzy Sirak, burmistrz Hajnówki.

Od tej decyzji organizatorzy marszu mogą się odwołać do sądu administracyjnego.

Nie czekając na procedury, w Hajnówce pojawiły się już ulotki zachęcające do udziału w marszu... z wizerunkiem „Burego”

Andrzej Zdanowicz

Dziennikarz Polska Press w Bielsku Podlaskim

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.