Medycy zaadoptowali kamizelkę

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz

Medycy zaadoptowali kamizelkę

Uniwersytet Medyczny w Białymstoku jest pierwszą uczelnią w regionie, które odważyły się przyjąć kamizelkę ratunkową uchodźcy.

Nie wiadomo do kogo należała, ani czy osoba, która jej używała w ogóle żyje. Pewne jest jednak, że to autentyczna kamizelka ratunkowa uchodźcy, który z Bliskiego Wschodu lub Afryki, próbował przedostać się przez Morze Śródziemne do Europy. Została znaleziona na jednej z plaż greckiej wyspy Chios. W ramach akcji „Zaadoptuj kamizelkę” trafiła do Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wczoraj władze wydziału podpisały oficjalny akt adopcyjny.

- Ideą tej akcji jest pokazanie, że ta kamizelka to nie tylko ubranie. Za nią stoi konkretna osoba, która być może jest wśród nas i potrzebuje pomocy - mówi prof. Elżbieta Krajewska-Kułak, prodziekan Wydziału Nauk o Zdrowiu.

- To najbardziej realny sposób przedstawienia problemu uchodźcy, czyli człowieka, który ucieka przed wojną, śmiercią, samotnością, który chce i ma prawo być traktowany jak każdy z nas - dodaje dr Andrzej Guzowski.

UMB jest jedyną uczelnią w naszym regionie, która odważyła się na taki gest. Wśród publicznych instytucji z Białegostoku zdecydowała się na to tylko Galeria Arsenał. Pozostałe pomarańczowe kamizelki przyjęły m.in. kluby Zmiana Klimatu, Metro, kawiarnio-księgarnia Akcent, Fundacja Villa Sokrates w Krynkach i białostocka szkoła prywatna.

- W Polsce uchodźcy nie są odbierani w sposób pozytywny. Traktuje się ich jak obcych, innych. Chcemy to zmieniać - przekonuje Guzowski. - Chcemy kształcić wysokiej klasy empatycznych specjalistów, którzy będą wczuwać się w potrzeby człowieka. Osiągnięciem naszej cywilizacji w medycynie wcale nie jest robot chirurgiczny da Vinci, najnowocześniejszy sprzęt do najbardziej skomplikowanych operacji. Największym osiągnięciem medycyny wszech czasów jest to w jaki sposób podchodzi się do samotnego, bezradnego i tego, który nie jest w stanie sam sobie poradzić. W XXI wieku to nie rak czy zawał jest największym zabójcą, a wojna i samotność, która może także i nas dotknąć.

Liczą na to, że obecność kamizelki na wydziale uwrażliwi nas na problemy, tych którzy uciekają do Europy przed śmiercią. Każdy może przyjść i jej dotknąć. Studenci mogą wziąć ją na zajęcia. Kamizelka będzie także niejako bohaterką konferecji „Życiodajna śmierć”, która odbędzie się na tym wydziale 19 maja.

Koordynatorem akcji „Zaadoptuj kamizelkę” w naszym mieście jest nieformalna grupa Normalny Białystok. Instytucje i osoby zainteresowane taką adopcja mogą kontaktować się przez Facebooka. Warunkiem jest zapewnienie kamizelce miejsca w przestrzeni publicznej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.