Miasto chce sprzedać dom przy ul. Koszykowej 1. Stowarzyszenie Nasze Bojary protestuje. Bo kolejny zabytek może zniknąć

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Tomasz Mikulicz

Miasto chce sprzedać dom przy ul. Koszykowej 1. Stowarzyszenie Nasze Bojary protestuje. Bo kolejny zabytek może zniknąć

Tomasz Mikulicz

Prysły marzenia mieszkańców Bojar o miejscu, gdzie prezentowana byłaby historia dzielnicy. Miasto zamiast stworzyć w domu przy ul. Koszykowej 1 izbę bojarską, zamierza sprzedać nieruchomość. Wiceprezydent Zbigniew Nikitorowicz tłumaczy, że miasto nie ma pieniędzy, a znalazła się ktoś kto chce kupić ten dom.

Ten dom należy do najbardziej atrakcyjnych bojarskich perełek. Jest jednym z nielicznych zachowanych świadectw drewnianej architektury minionej epoki

- grzmiał radny PiS i prezes stowarzyszenia Nasze Bojary Zbigniew Klimaszewski.

Na środowej (15 stycznia) sesji przekazał władzom apel stowarzyszenia, by miasto nie wystawiało na sprzedaż zabytkowego domu przy ul. Koszykowej 1. To na tamtejszym podwórku społecznik Mateusz Tymura organizował kilka lat temu imprezy kulturalne. Kiedy miasto ostatecznie zabroniło kontynuowania tej działalności, Zbigniew Klimaszewski wnioskował, by miasto stworzyło tu izbę bojarską. Czyli miejsce, gdzie można byłoby prezentować historię Bojar. Teraz okazuje się, że nic z tego nie wyjdzie, bo miasto zamierza wystawić budynek na sprzedaż.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Tomasz Mikulicz

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Panie Tomaszu, autorze - czy przed opublikowaniem tekstu próbował Pan go jeszcze raz spokojnie przeczytać pod kątem błędów językowych ? Bardzo krótki tekst i mamy dwa "potknięcia" :
- "znalazła się ktoś"
- "pieniądze najlepiej zabytki najlepiej chronią zabytki".

Może w przyszłości warto byłoby, zajęłoby to dosłownie tyle co ponowne przeczytanie całego tekstu, a tekst wyglądałby o wiele lepiej, a i w całości byłby poprawny językowo.

Jeżeli nadal teksty przechodzą przez korektora, to proponowałbym go zwolnić lub wlepić jakąś karę, a przynajmniej naganę, ponieważ w "Plusie" oraz w Porannym takie kwiatki pojawiają się (różnych autorów) od bardzo dawna prawie cały czas, oczywiście w artykułach, które przeczytałem.

plus.poranny.pl

promocja -50%

Gorąca promocja na wakacje!

55,00 110,00

Skorzystaj i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.