Tomasz Mikulicz

Miasto zajmie się zielenią przy Stawach Marczukowskich

To bardzo piękne miejsce. Szkoda, żeby zmarniało. Niestety nieraz widzę tu walające się śmieci - mówi Kazimierz Kropiwnicki. Fot. H. Zgiet To bardzo piękne miejsce. Szkoda, żeby zmarniało. Niestety nieraz widzę tu walające się śmieci - mówi Kazimierz Kropiwnicki.
Tomasz Mikulicz

Pisaliśmy o śmieciach i niekoszonej trawie. Teraz miasto chce powierzyć utrzymanie zieleni wynajętej firmie. Przetarg zaraz zostanie rozstrzygnięty.

Sygnały od mieszkańców, że nie wszystko na Stawach Marczukowskich jest takie, jak być powinno dostajemy od początku czerwca. W maju teren ten został oddany do użytku po odnowieniu, jakie zafundowało miasto.

Pisaliśmy już, że stawy były zarastane przez glony, a na nich unosiły się śmieci. Później po terenie oprowadził nas mieszkaniec Henryk Dubowski. Mówił m.in. o trawie, która według niego jest koszona tylko w niektórych miejscach. A po koszeniu nikt jej nie sprząta. - Natomiast alejki są stale zaśmiecone, np. niedopałkami papierosów.

Anna Kowalska z magistratu mówi, że do miasta nie docierają skargi mieszkańców na rzekome zanieczyszczenie terenu, czy też błędy w utrzymaniu. - Obserwujemy co prawda podczas weekendów większą ilość śmieci do usunięcia. Wynika to po prostu z faktu, że w tym czasie wypoczywa tu bardzo dużo mieszkańców.

Niemniej miasto zamierza utrzymanie zieleni powierzyć specjalizującej się tym firmie. Do tej pory robiła to firma opiekująca się zbiornikami wodnymi. - Chcemy, by standard utrzymania tego miejsca odpowiadał standardowi utrzymania parków i skwerów - mówi przedstawicielka magistratu.

Oferty w przetargu zostały już złożone. Wkrótce poznamy zwycięzcę.

Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.