Marta Gawina

Mors z natury nie może być ponury

Mors z natury nie może być  ponury Fot. Archiwum Wojciech Michalczuk
Marta Gawina

Nie znam osoby, która rozchorowałaby się po pierwszym razie - opowiada o zimowych kąpielach Wojciech Michalczuk, białostocki mors. Krok po kroku wyjaśnia, na czym polega morsowanie i jakie daje szczęście.

Powiem szczerze. Gdy widzę ludzi wchodzących zimą do zimnej wody, to czuję takie wielkie brrrr.

To bardzo normalne reakcja. Zanim zacząłem przygodę z morsowaniem, sam miałem takie odczucia. Myślałem, że tylko wariaci są zdolni tego, by w taką pogodę, jeszcze jak jest mżawka, kilka stopni, wejść do wody. I to normalne uczucia. Większość z nas komfort odczuwa przy zupełnie innych temperaturach.

W artykule przeczytasz o tym, jak to jest być morsem. Opowiada Wojech Michalczuk - białostocki mors.

Pozostało jeszcze 92% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. Także świat polityki, który na co dzień przybliżam naszym Czytelnikom. Ustalam kto, z kim, dlaczego i co z tego mamy. "Buduję" też drogi, pilnuję komunikacji . Choć łopat nie wbijam, staram się być na bieżąco z najważniejszymi inwestycjami w Białymstoku i województwie podlaskim. Tak, tak czekamy na S19...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.