Motomikołaje pomagają dzieciakom z domów dziecka. Finał akcji już w sobotę

Czytaj dalej
Fot. Bożena Cywaniuk/Boskie Foto
Agata Sawczenko

Motomikołaje pomagają dzieciakom z domów dziecka. Finał akcji już w sobotę

Agata Sawczenko

Motomikołaje w Polsce działają już kilkanaście lat. W Białymstoku organizujemy właśnie siódmą edycję tej akcji. Każdy region, każde miasto robi to po swojemu. A jednak idea jest podobna. Zawsze pomagamy dzieciom, przeważnie z domów dziecka - mówi Mariusz Dobrowolski, koordynator Motomikołajów.

Motomikołaje. Skąd pomysł na taką akcję?

Motomikołaje w Polsce działają już kilkanaście lat. W Białymstoku organizujemy właśnie siódmą edycję tej akcji. Każdy region, każde miasto robi to po swojemu. A jednak idea jest podobna. Zawsze pomagamy dzieciom, przeważnie z domów dziecka.

Motomikołaje to motocykliści, którzy pomagają...

W Białymstoku jest dużo grupa motocyklistów. Pomagali praktycznie od zawsze. Zbierali się po kilka osób, jeździli do domów dziecka, spotykali się z dzieciakami. Ale chcieli usystematyzować swoje działania, zrobić większą akcję, która też będzie mogła w większym stopniu pomóc zaangażować się innym. Wcześniej sami składali się na cukierki i jeździli z nimi do dzieciaków, by pobyć z nimi, porzucać śnieżkami.

Ty włączyłeś się w to pięć lat temu...

Bo zobaczyłem, że ta akcja jest bardzo fajna. I że robią ją pozytywni ludzie. Ludzie, którzy robią to ponad wszelkimi podziałami. To komitet społeczny motocyklistów i ludzi wspierających akcję. Tak mi się to spodobało, że od czterech lat jestem też organizatorem tego wydarzenia.

Ideą tej akcji pomaganie dzieciakom...


Ideą jest spotkanie z dziećmi, zawsze z domów dziecka, zawsze w okresie mikołajkowym, przedświątecznym, sprawienie im przyjemności, pobycie z nimi, zapewnienie im atrakcji, przywiezienie im prezentów. To podstawowa idea. Natomiast pomagamy również i później, po samej akcji. Ta pomoc jest nawet większa, lepiej zaplanowana, trafiająca w potrzeby. My już mamy poustalane potrzeby z dyrektorami z poszczególnych placówek - bo w każdej potrzeba czegoś innego. I wcale ta pomoc nie musi być taka sama w każdej placówce. Na przykład dom dziecka z Białegostoku po Nowym Roku przeprowadza się do nowego budynku. Jest tam siedem pokoi do wyremontowania. Nie mówię, że wyremontujemy je wszystkie. Ale część rzeczy potrzebnych do tych pokoi, na przykład meble, szafy, sprzęt RTV, postaramy się częściowo zrealizować.

Dom dziecka w Białymstoku to jedna z placówek, którą zajęliście się w tym roku. Komu jeszcze teraz pomagacie?

Pomagamy trzem domom dziecka. Z Białegostoku jest to Dom Dziecka nr 2. Oprócz tego jeszcze Domowi Dziecka w Krasnem i Domowi Dziecka w Supraślu. Temu ostatniemu pomagamy co roku, odkąd Motomikołaje zaczęły działać w Białymstoku.

Teraz już sami nie składacie się na cukierki. O pomoc prosicie też białostoczan...

W ostatnie dwa weekendy organizowaliśmy spotkania w białostockich galeriach handlowych. Kwestowaliśmy na naszych wystawach motocyklowych, które żeśmy specjalnie przygotowali. To były bardzo różne wystawy, tematyczne. Spotkały się z bardzo fajnym odbiorem mieszkańców Białegostoku, którzy chętnie wrzucali pieniądze do puszek. A teraz szykujemy się do finału.

Opowiedz, proszę, o tym.

7 grudnia, w sobotę, o godzinie 10 zbieramy się pod Motopubem. O 11.30 wyruszamy kolorową paradą do Nadawek.

Mieszkańcy chętnie co roku podziwiają tę kolorową paradę. To niezłe widowisko!

Wyruszymy z ulicy Młynowej spod Motopubu, pojedziemy Zwierzyniecką, Miłosza, Branickiego... Potem skręcimy w Piłsudskiego, Sienkiewicza pojedziemy aż do Wasilkowskiej. A potem obwodówką do szosy na Folwark Nadawki. Trudno przewidzieć, ilu nas będzie. Ale w tamtym roku przy temperaturze minus 9 wyruszyła setka motocyklistów. W tym roku na pewno będzie nas więcej.

A co się będzie działo w Nadawkach?

Będzie spotkanie z dziećmi, wspólne ognisko, jedzonko, rozdamy prezenty. A potem jeszcze dwugodzinny koncert muzyczny.

Motocyklista kojarzy się z mocnym facetem w skórzanym ubraniu. A tu pokazujecie się z tej ciepłej strony.

Ludzie chcą pomagać, po prostu. A tu mamy konkretny cel.

Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.