Na ratunek zabytkom. Dzięki Veloxy i fumigacji w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej wytępią mole i korniki z zabytków

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
szach

Na ratunek zabytkom. Dzięki Veloxy i fumigacji w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej wytępią mole i korniki z zabytków

szach

Szczelnie opakowane rzeźby czy dywany zamykane są w workach, w których tlen jest wypłukiwany przez azot. Po trzech tygodniach przebywania w takim środowisku wszystkie szkodniki zawarte w drewnie czy tkaninach powinny zostać zniszczone.

Walka z nimi to nasze priorytetowe zadanie. Dzięki systemowi Veloxy do fumigacji zabytków nasze zbiory tkanin i rzeźb będą bezpieczne - mówi Artur Gaweł, dyrektor Podlaskiego Muzeum Kultury Ludowej.

Fumigacja to nic innego jak dymienie, przy czym w technologii zakupionej przez muzeum dymu nie zobaczymy. Veloxy jest bowiem ekologiczną, bezpieczną dla ludzi i obiektów beztlenową metodą zwalczania szkodników.

Zabytkowe przedmioty z drewna czy wełny zamyka się w szczelnym opakowaniu ze specjalnej folii.

- Można do niej włożyć zarówno małe przedmioty, np. figurkę 30 cm Jezusa Frasobliwego, jak i te o znacznych gabarytach, na przykład skrzynię czy nawet szafę - mówi Karol Wiśniewski, konserwator obsługujący Veloxy.

Czytaj też:Bryczka jak nowa

Wszystkie kolejne opakowania łączy się ze sobą za pomocą rurek i zaworów. Dzięki temu fumigacji można poddać kilka przedmiotów naraz. Następnie z urządzenia Veloxy do worków wpuszczany jest azot, pobrany z powietrza atmosferycznego (stanowi jego 78 proc. zawartości) i poddany sterylizacji promieniami UV.

- Gdy poziom tlenu w workach spadnie do wartości maksimum 0,3 proc. zabytkowe przedmioty są szczelnie zamykane - mówi Tomasz Klimaszewski, kierownik działu budowlano-technicznego muzeum. - I w takim stanie pozostają przez trzy tygodnie.

W uzyskanej w ten sposób beztlenowej atmosferze giną wszystkie stadia rozwojowe owadów: formy dorosłe szkodników, ich jaja, larwy, poczwarki.

- Dzięki temu urządzeniu łatwiej nam będzie przygotowywać wystawy, a także magazynować przedmioty narażone na szkodliwe działanie tlenu. Na przykład dywanów dwuosnowowych czy drewnianych rzeźb lokalnych twórców ludowych - wylicza Artur Gaweł.

To niejedyny nabytek podlaskiego muzeum. By konserwować unikatową kolekcję metalowych, kutych krzyży zakupiono w zeszłym roku specjalną piaskarkę. Dzięki niej można oczyszczać zabytkowe przedmioty z rdzy czy powierzchniowych zabrudzeń. Niestety, moc posiadanego przez muzeum kompresora, który wspomagał piaskarkę, była niewystarczająca. Przez to efekty piaskowania niezadowalające, a sam proces konserwacji znacznie się wydłużał. Dlatego muzeum kupiło nowy kompresor. Zwiększy on wydajność piaskarki, a także bezpieczeństwo pracy konserwatora.

Kompresor i Veloxy zostały zakupione dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Cały koszt projektu to 114 tys. zł. Dotacja ministerialna wyniosła 70 tys.

Czytaj też: Skansen jak plac budowy

szach

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.