Włodzimierz Jarmolik

Oszuści szastali wyłudzonymi pieniędzmi w Białymstoku

Oszuści szastali wyłudzonymi pieniędzmi w Białymstoku
Włodzimierz Jarmolik

W przedwojennym Białymstoku ofiarami obrotnych oszustów posługujących się fałszywymi czekami i wekslami, padali zarówno zwykli obywatele, jak też doświadczone instytucje bankowe. Poniżej kilka wybranych historii ilustrujących ten proceder.

W połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku w naszym mieście, ale też na pobliskiej prowincji, grasowała niejaka Stanisława Piotrowska. Po uprzednim rozpoznaniu zjawiła się ona u ludzi, którzy mieli krewnych w Ameryce i informowała o przesłaniu przez nich wartościowego czeku. „Szczęśliwcom” podawała adres swojego wspólnika.

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Włodzimierz Jarmolik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.