Pociąg do Jastarni. Pomagamy w zebraniu funduszy na rodzinną wyprawę ze Stowarzyszeniem Droga

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz/archiwum
Tomasz Maleta

Pociąg do Jastarni. Pomagamy w zebraniu funduszy na rodzinną wyprawę ze Stowarzyszeniem Droga

Tomasz Maleta

Już za niecały miesiąc do Jastarni - jak co roku w sierpniu – przyjadą rodziny z Podlaskiego: podopieczni Stowarzyszenia Droga. Pobędą razem, zacieśnią rodzinne więzi, będą się cieszyć czasem spędzonym wspólnie. W tym roku wyjazd będzie inny od poprzednich, bo naznaczony rygorami sanitarnymi w związku z epidemią.

Aby był możliwy, potrzebne są oczywiście pieniądze. Wpłacają je ludzie o wielkich sercach. M. in. ci, którzy współpracują z "Kurierem Porannym" i "Gazetą Współczesną". A my w ramach podziękowań codziennie w papierowych wydaniach publikujemy nasz "Pociąg do Jastarni" - w każdym wagoniku logo jednego z darczyńców. Mamy ich już prawie 60!

Od lat w naszej akcji możemy liczyć na firmę Elmont.

- Tradycyjnie wspieramy Pociąg do Jastarni. Z kilku powodów – mówi Jan Jankowski, specjalista do spraw marketingu w firmie Elmont. - Po pierwsze: akcja ma swoją renomę, jasny i klarowny cel, co roku dochodzi do skutku, a dzieciaki z rodzinami cieszą się odpoczynkiem nad morzem. Po drugie: od lat widzimy, jakie pozytywne skutki przynosi działalności Stowarzyszenie Droga i ojca Konkola. Widzimy, że to dobra, które stowarzyszenia wypuszcza w świat, wraca ze z dwojoną siłą. Dlatego jeśli możemy, to chcemy pomagać Drodze.

Jan Jankowski dodaje, że mimo trudnego czasu w dobie koronawirusa, firma Elmont jest w dobrej kondycji. - Nie widzimy powodów, by ograniczać wydatki. Zwłaszcza na cykliczną pomoc. - podkreśla.

W podobnym tonie wypowiada się Aneta Sokołowska. - Nasza branża tak mocno nie odczuła skutków związanych z koronawirusem. Ale nawet gdyby sytuacja była gorsza, to i tak byśmy wsparli Pociąg do Jastarni. Robimy to od lat – mówi przedstawicielka firmy Sokołowscy Nieruchomości.

Wśród darczyńców Pociągu do Jastarni są także firmy jak m. in. Suempol czy Pandora.

- Wspomagamy dzieci. ponieważ one również mają za sobą bardzo trudny czas: nauki zdalnej, brak kontaktu z rówieśnikami – mówi Emilia Ołtarzewska, przedstawicielka firmy Pare. - Mam nadzieję, że pobyt w Jastarni będzie dla nich nagrodą za rok pracy szkolnej, jak również należnym wypoczynkiem.

Idea wypoczynku na morzem zawiera się w haśle „Odbudować Rodzinę”. Bo wyjazd do Jastarni to wyprawa dla rodzin, które gdzieś tam się pogubiły w życiu, straciły ze sobą dobry kontakt. W Jastarni będą uczyć się, jak znów być ze sobą. Bo to czas tylko dla nich. Co ważne, to nie będzie tylko zabawa i wypoczynek, ale i nauka. Nauka tego, jak żyć. Jak rozmawiać, jak reagować w stresowych sytuacjach, a nawet jak spędzać czas z dzieckiem. W każdym momencie będzie można zwrócić się o pomoc do specjalisty.

Wyjazd do Jastarni planowany jest na 20-29 sierpnia. Pojedzie 28 rodzin (120 osób).

- W tym roku zmienimy metody pracy terapeutycznej, tak by bezpośrednio pracować przede wszystkim z rodzinami, w małych grupach – mówi Krzysztof Paliński, wiceprezes Stowarzyszenia Droga. - Tak, by kontakty dorosłych i dzieci z innymi rodzinami były bezpieczne. Będziemy starać się chronić każdą z rodzin. Ośrodek będzie przygotowany na to, by zapewnić warunki sanitarne i sposób prowadzenia zajęć, spotkań i zakwaterowania.

Każdy może dołożyć swój wagonik do pociągu, który na naszych łamach prezentujemy do 14 sierpnia. Do wtedy trwa nasza akcja. Na razie wsparło ją 31 firm, a pociąg liczy 58 wagoników. Ale może być ich więcej.

Tomasz Maleta

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.