Podlascy politycy jadą do Warszawy na Forum Samorządowe. Chcą bronić się przed rządami PiS

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet /archiwum
Marta Gawina

Podlascy politycy jadą do Warszawy na Forum Samorządowe. Chcą bronić się przed rządami PiS

Marta Gawina

Już w czwartek spotykają się w Warszawie. Nie podobają im się zmiany zapowiadane przez PiS. Ruszył też ruch Bezpartyjni. Skupieni w nim samorządowcy chcą iść razem do wyborów 2018

Na Forum Samorządowe do stolicy wybiera się prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Liczy, że na tym spotkaniu dojdzie do takiego zjednoczenia wszystkich samorządów, które wspólnie obronią się przed zakusami rządzących. - Tutaj nie chodzi tylko o dwukadencyjność. Niszczona jest idea samorządności, nasza demokracja. Rządzący zabierają województwom kolejne kompetencje. Gdyby mogli, pewnie odebraliby też fundusze unijne - wylicza Tadeusz Truskolaski.

- Olbrzymim zagrożeniem jest upartyjnianie samorządów. Jeżeli słyszę, że rząd chce walczyć ze sitwą i układami, to ja te układy widzę w instytucjach, które teraz przejął PiS. To partia rządząca obsadziła wszystkie instytucje - dodaje Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. On również będzie w czwartek w Warszawie na forum w obronie samorządności.

Spotkają się tu przedstawiciele gmin, powiatów i województw z całego kraju. Chcą się wspólnie przeciwstawiać propozycjom wysuwanym przez PiS. Jedne już obowiązują. Przykładem są ośrodki doradztwa rolniczego, których nie nadzoruje już marszałek województwa, a ministerstwo rolnictwa. Ale pojawiły się też zapowiedzi przejęcia przez rząd m.in. powiatowych urzędów pracy. Jednak najwięcej kontrowersji budzi wprowadzenie dwukadencyjności na stanowisku wójta, burmistrza i prezydenta miasta. W dodatku zasada ta miałaby działać do tyłu. Wielu podlaskich samorządowców np. Tadeusz Truskolaski, Czesław Renkiewicz, czy Mirosław Lech musiałoby pożegnać się z urzędami gmin.

- Gdy słyszę, że trzeba wprowadzić dwukadencyjność, by walczyć z sitwą i lokalnymi układami, to czuję się obrażony i oburzony. Działam w samorządzie od kilkudziesięciu lat. Oskarżanie nas o różne przekręty to po prostu chamstwo - mówi Mirosław Lech, wójt Korycina.

Dlatego nie dziwi się, że samorządowcy w całym kraju łączą się. Wczoraj swoją działalność rozpoczął ruch Bezpartyjni. Chce walczyć z upartyjnieniem samorządów. Tworzą go wójtowie, prezydenci, radni, którzy nie mają partyjnych legitymacji. Za to będą wspólnie startować w przyszłorocznych wyborach. Organizacja na razie jest mało znana w naszym regionie, ale pierwszych swoich ludzi już ma. To Filip Chodkiewicz - przewodniczący Rady Miejskiej w Augustowie. - Miasta i gminy żyją realnymi problemami mieszkańców, a nie blokadami sejmowej mównicy, czy politycznymi awanturami. Dlatego każdy musi mieć zagwarantowaną możliwość startu w wyborach samorządowych bez obowiązku partyjnej przynależności - podkreśla Chodkiewicz.

- Kolejnych samorządowców, którzy do nas dołączyli będziemy stopniowo ujawniać - zapowiada Łukasz Mejza, rzecznik Bezpartyjnych.

Czy do ruchu dołączy prezydent Tadeusz Truskolaski? Nie ukrywa, że podchodzi trochę sceptycznie do tej idei. Nie chce składać żadnych deklaracji. Za to przypomina doświadczeniami prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza, który w 2011 roku zorganizował unię bezpartyjnych prezydentów w wyborach do Senatu. Sukcesu nie było.

- Każde kolejne wybory to zapowiedź, że ludzie nie będą głosować na partie tylko na fachowców. Potem okazuje się, że partia ma 35 proc. poparcia, a bezpartyjni 3 proc. Bo nie jest prosto zdobyć zaufanie wyborców. Samorządowcy są zajęci, nie mają struktur, ludzi, którzy by procowali w czasie kampanii. A partia czy posłowie tylko tym się zajmują. Nie mają nic innego do roboty, prawdę mówiąc - wyjaśnia prezydent.

Ludowcy też działają

W naszym województwie kilka dni temu powołali do życia Ruch Obrony Polskiej Samorządności.

Na razie należą do niego głównie działacze PSL, ale zapraszają wszystkich chętnych. Ruch ma być powszechny. Barwy partyjne są bez znaczenia.

Ruch będzie edukował, prowadził akcje społeczne, organizował spotkania z mieszkańcami. Niewykluczone są też protesty w obronie samorządów.

Szefem tej organizacji w naszym regionie został Bogdan Dyjuk, obecnie członek zarządu województwa podlaskiego. Jego zastępcami zostali Stefan Krajewski i Cezary Cieślukowski.

Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. Także świat polityki, który na co dzień przybliżam naszym Czytelnikom. Ustalam kto, z kim, dlaczego i co z tego mamy. "Buduję" też drogi, pilnuję komunikacji . Choć łopat nie wbijam, staram się być na bieżąco z najważniejszymi inwestycjami w Białymstoku i województwie podlaskim. Tak, tak czekamy na S19...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.