Podlaskie nie powinno dopuścić do budowy S16

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Marta Gawina

Podlaskie nie powinno dopuścić do budowy S16

Marta Gawina

Kiedy tworzyła się Via Carpatia jej częścią była trasa: Białystok - Augustów - Budzisko. Nikomu nie przychodziły do głowy jakieś kombinacje - mówi Tadeusz Topczewski. Wyjaśnia, że lepszy jest krótszy wariant S19 i dlaczego polskie porty krzywo patrzą na podlaskie ekspresówki.

Chciałam rozmowę z Panem rozpocząć od wypowiedzi wicepremiera Mateusza Morawieckiego o Via Carpatii, zresztą pozytywnej dla nas, ale zacznę od mapy, którą Pan ze sobą przyniósł. Pochodzi z 2015 roku i wskazuje roczny średni dobowy ruch samochodów ciężarowych. To najnowszy pomiar?

Tak, najnowszy. Co pięć lat jest robiony pomiar ruchu samochodowego.

Wskazując na mapę, mówi Pan o drogowym absurdzie.

Bo mamy absurd. Od Budziska do Białegostoku, czyli na całej trasie tak zwanej Via Carpatii mamy największy ruch ciężarówek w naszym województwie. I proszę spojrzeć, jaki ruch panuje odcinku Białystok-Augustów, a jaki na proponowanej S16 (to nowa droga ekspresowa z Knyszyna do Ełku, która ma połączyć Via Carpatię z Via Baltiką - przyp. red.)

Średnio każdego dnia z Białegostoku do Augustowa przejeżdża ponad trzy tysiące ciężarówek. Na przyszłej S16 - od 800 do około 1000. Problem w tym, że ósemka do Augustowa nie jest częścią Via Carpatii.

Właśnie o tym chcę powiedzieć. Uczestniczę od początku w tworzeniu Via Carpatii. Byłem w Łańcucie na pierwszym podpisanym porozumieniu ministrów państw zainteresowanych tą trasą. Intencja była prosta: połączenie Salonik z Kłajpedą. I zawsze pokazywana była ta trasa: Białystok - Augustów - Budzisko. Nigdy nikomu nie przychodziło do głowy, by robić jakieś kombinacje. Proszę pamiętać, że w ciągu 10 lat, tak w przybliżeniu, przez Suchowolę czy Sztabin przejechało 10 milionów samochodów. Więc jest to koszmar. Tego się nie da mieszkańcom wytłumaczyć: dlaczego tak się dzieje, dlaczego nic się nie robi, by tak nie było. Via Carpatia jest teraz bardzo na czasie i trzeba się z tego cieszyć, bo to szansa, jaka się nam zdarzyła może raz w historii. Ta droga została potraktowana przez rząd priorytetowo. Wicepremier Mateusz Morawiecki na kongresie Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że to jedna z najważniejszych inwestycji w Polsce.

Co ciekawe, wicepremier Morawiecki mówił o Via Carpatii od Białegostoku przez Lublin i Rzeszów w stronę południa Polski. Co z północnym fragmentem?

Otóż w różnych okresach często włączający się ekolodzy i politycy zagmatwali całą sprawę. Najczęściej utożsamiano Via Carpatię z dziewiętnastką (jeszcze w latach 90. biegła do Budziska - przyp. red.). Ale S19 została poprowadzona do Korycina, Sokółki i Kuźnicy - zresztą to absurdalna historia. To wymyślili prawdopodobnie ekolodzy wtedy, kiedy była ta awantura o Dolinę Rospudy. Oficjalny powód jest taki, że trzeba było ominąć Puszczę Knyszyńską. I tak to narysowano. Z tym, że nikt do tego poważnie nie podchodził. Nikt nie wierzył, że taki wariant zostanie wybrany.

A jednak.

Sto kilometrów obwodnicy Puszczy Knyszyńskiej za trzy miliardy złotych to chyba byłaby głupota najwyższego rzędu. Na szczęście w pewnym momencie obudzili się samorządowcy z Sokółki, Wasilkowa, Czarnej Białostockiej i zaczęli protestować. Przecież nikt nie pojedzie z Sokółki do Białegostoku przez Korycin i Knyszyn. Przecież wszyscy chcą jechać najkrótszą trasą. Zwłaszcza że wybudowana została obwodnica Wasilkowa. Dlatego myślę, że w tej chwili jest brany pod uwagę wariant najkrótszy: przez Czarną Białostocką, tak jak teraz biegnie obecna dk19.

Ostateczną decyzję podejmą rząd i drogowcy. Wiemy też, że Puszczy Knyszyńskiej nie można porównywać z Białowieską.

To las nasadzany, to nie jest las pierwotny. Nie ma przeszkód, by budować drogę. Mało tego. Dyrekcja parku Puszczy Knyszyńskiej łącznie z panem dr Włodzimierzem Kwiatkowskim, konserwatorem głównym tego parku, też nie widzi przeszkód, żeby budować nową drogę po istniejącym śladzie. Że najgorszym wariantem jest pozostawienie tego stanu, który jest.

To zostawmy na chwilę S19. Bo Via Carpatia biegnie na północ od Białegostoku, czyli w stronę przejścia granicznego w Budzisku. Jak już wspomnieliśmy łącznikiem między Via Carpatią, a Via Baltiką ma być nie odcinek Białystok- Augustów, ale S16.

Ostatnio ukazało się rozporządzenie Rady Ministrów o łączeniu dróg, w tym o S19 w Knyszynie i S16, która będzie biegła od Knyszyna do Ełku z węzłem Guty pod Szczuczynem (węzeł Guty albo Ełk-południe mają być tym bezpośrednim miejscem łączenia się Via Carpatii i Via Baltiki - przyp. red.). To w ogóle jest jakaś pomyłka.

Czy S16 to porażka podlaskiego lobby?

Nie chciałbym oceniać tego w kategoriach politycznych. Ale powiedziałbym, że jest to jakieś niedopatrzenie. Nie ukrywam, że próbuję ustalić, kto wymyślił taką trasę. Dotychczas nie udało mi się tego zrobić. Ta S16 pojawiła się jak grom z jasnego nieba. Nikt nie robił żadnej analizy tej trasy. Nikt nie zastanawiał się nad zagrożeniami ekologicznymi. W tym roku na jednej z konferencji zadałem pytanie dyrektorowi Biebrzańskiego Parku Narodowego: czy z parkiem było uzgadniane przejście w Osowcu przez najcenniejszy fragment tego parku? Usłyszałem, że pan dyrektor też dowiedział się z prasy i nic na ten temat nie wie. Zadałem następne pytanie: czy jeżeli mamy przejść przez biebrzański park, to czy lepiej w Sztabinie, czy lepiej w Osowcu? Powiedział, że bez dyskusji w Sztabinie.

Może po prostu Olsztyn ma większe wpływy na drogi niż Podlaskie...

Zdecydowanie ma większy wpływ. Wykorzystując różne protesty ekologów, wszyscy politycy trochę wystraszyli się województwa podlaskiego. Mój kolega, który był prezesem Transprojektu Gdańskiego, który robił wszystkie poważniejsze projektu w naszym regionie mówił: u was nic się nie da zrobić. Mieliśmy kompletną dokumentację na obwodnicę Sztabina - zresztą była ona gotowa, kiedy ja jeszcze pracowałem w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Niestety, zrezygnowano z tej budowy, bo ktoś bardzo chciał, żeby najpierw wybudować S61 (od Ostrowi Mazowieckiej do Budziska - przyp. red.)

Nie chcę tego komentować, ale powiem to, co powiedział na konferencji w Supraślu pan profesor Tomasz Komornicki z Polskiej Akademii Nauk. Drogi ekspresowe trzeba budować tak, żeby załatwiały nie tylko interesy docelowe, czyli dojazd z punktu A do punktu B, ale żeby też załatwiała sprawy dla danego regionu. A aglomeracja białostocka musi mieć doskonałe połączenia, żeby młodzież chciała tu zostać, żeby szybko mogła dojechać do Białegostoku. I nie trzeba budować tam, gdzie jest łatwo przygotować inwestycję, tylko tam, gdzie droga jest potrzebna. Bardzo mi się to podobało.

Jeżeli mamy budować tam gdzie droga jest potrzebna, to chyba najlepszym przykładem jest ósemka z Białegostoku do Augustowa.

To w ogóle jest historycznie ukształtowana sieć dróg. Jeżeli ktoś próbuje, powiem brzydko, rozwalić ten układ, to niestety to się zemści. Przykład: obwodnica Augustowa. To według mnie nie jest udana inwestycja. Dzisiaj jadą tą drogą tylko ci, którzy muszą. A więc samochody ciężarowe. Natomiast pozostały ruch wrócił na starą drogę. Jeżeli przebudowana zostanie droga Białystok-Augustów, to tutaj ruch zostanie. Nikt z Białegostoku nie pojedzie przez Ełk.

Augustów dla Białegostoku to jak Zakopane dla Krakowa. Droga do Augustowa to jest nasza zakopianka. Tu nigdy nie będzie mniejszego ruchu. Kilka dni temu jechałem z Augustowa do Białegostoku. Tylko raz udało mi się wyprzedzić inny samochód. Wiem, że białostocki oddział GDDKiA stara się zrobić wszystko na tej drodze. Na tyle, na ile to możliwe podnosi bezpieczeństwo. Ale tu już nic więcej nie da się zrobić. Trzeba po prostu budować. Tym bardziej że z informacji, jaką uzyskałem wynika, że jezdnia dwa plus jeden będzie budowana nowym szlakiem, bo muszą być obwodnice. Podoba mi się koncepcja obecnego dyrektora Wojciecha Borzuchowskiego, który zaproponował wiceministrowi budownictwa, że chcielibyśmy wybudować dwa plus dwa. I Warszawa zaczyna się do tego skłaniać. Pamiętajmy, że nie chodzi o drogę ekspresową, tylko o taką GP (przyśpieszony ruch). Tą drogę łatwiej wybudować, bo np. nie ma węzłów. Ale to już jest coś!

I według Pana droga do Augustowa będzie wybudowana?

Ja sobie nie wyobrażam, że nie będzie budowana.

Ponoć Via Carpatia to zagrożenie dla polskich portów, np. w Gdańsku. Bo jeżeli powstanie, to skorzystają na tym porty np. litewskie, choćby Kłajpeda.

Jest to ogromne nieporozumienie. Myślę, że pan premier Mateusz Morawiecki, pewnie też usłyszał taką podpowiedź, że jest to szkodliwe. Chcę wyjaśnić. Z Kłajpedy do Kowna jest już autostrada. Z Kowna do Budziska jest droga z obwodnicami. Dokładają drugi pas. W związku z tym droga już istnieje. My budujemy obwodnicę Suwałk, mamy obwodnicę Augustowa. Więc te obawy to musztarda po obiedzie.

Porty np. litewskie są już podłączone. Poza tym, czy ktoś zbadał, czy wśród jadących teraz tirów nie jadą tiry z zagranicznych portów? Bo ruch jest potężny. Jeżeli dwa miliony tirów rocznie przekracza Budzisko, to być może jest już transport z litewskich portów. Przecież widać lawety z Kłajpedy wiozące amerykańskie samochody. Takie sztuczne zatrzymanie Via Carpatii sprawi, że to my będziemy cierpieli. Tiry sobie poradzą. Powiem jeszcze coś takiego. Zadałem pytanie przewoźnikom litewskim, którzy wypowiadali się też w imieniu Łotwy i Estonii, czy mogliby zrobić mapkę, gdzie oni chcą jechać. I co by było, gdyby była Via Carpatia. Minimum 30 proc. przewoźników pojedzie na południe Polski w kierunku Lublina, kolejne 30 proc. pojechałoby szesnastką na Zachód, a tylko ok. 2 proc jest zainteresowanych Warszawą. I to jest ta droga, na którą tak wielu naciskało.

Nie podoba się Panu Via Baltica?

Ja bym chciał, żeby wszystkie drogi były dwujezdniowe. Chciałbym też, by może nie do Gut, ale do Grajewa była trasa dwujezdniowa. Ale ten pomysł ekspresówki do Gut (S16) jest w ogóle nietrafiony. Mam nadzieję, że i politycy, i ministerstwo infrastruktury, i społeczeństwo zdadzą sobie z tego sprawę. Dlatego apeluję: nie burzmy tego ukształtowanego już układu dróg.

Augustów był bardzo ważnym skrzyżowaniem kilku dróg: nr 19 (bo kiedyś to była dziewiętnastka), nr 61 oraz nr 16. Ten węzeł próbuje się teraz przenieść do Ełku. To przecież mija się z celem Via Carpatii! Drogę nr 16 odgina się do Knyszyna, a przecież 16 biegnie do Ogrodnik i Wilna. To nie można jej zaginać w Knyszynie. Dziewiętnastkę też trzeba wyprostować. Powinna być od Budziska do Siemiatycz. Następnie bardzo ważna jest ta 16, która prowadzi do Olsztyna. Dzięki niej nie wpuszczalibyśmy ciężkiego ruchu do Warszawy. Bo proszę zobaczyć co się dzieje dalej. Zatkała się autostrada A2. Jest już za ciasna.

Dlatego to jest niezwykle ważna rzecz, by utrzymać historycznie ukształtowany układ dróg. Nie twórzmy nowych tworów, bo wychodzą paradoksy. Osobiście zacząłbym od uporządkowania numeracji.

Moja propozycja: do Kuźnicy (a dalej Grodna i Wilna) droga S8 - czyli stary trakt. S19 jedziemy do góry bez żadnych kombinacji. Nie wolno dopuścić do budowy S16. Niech to będą dwie jezdnie albo dwa plus jeden, ale nie Via Carpatia. Ten temat musi być ciągle żywy.

Tak jak cała Via Carpatia.

Przy tej międzynarodowej trasie mieszka 110 milionów ludzi. I jak słyszę, że nie ma ruchu między Białymstokiem a Siemiatyczami, to brakuje mi słów.

Myślę, że wszyscy, którzy podróżują krajową dziewiętnastką zgodnie przyznają, że podlaski to najgorszy odcinek. Droga jest wąską, a w dodatku przejeżdża się przez centrum dwóch miast.

45 lat temu była lekka modernizacja tej drogi i od tego momentu nic się tutaj nie zmieniło. Natomiast muszę przyznać, że ja bardzo wierzę w Via Carpatię. Jeszcze nigdy Bielsk Podlaski i Siemiatycze nie miały takiej wielkiej szansy, żeby wyprowadzić z miasta ciężki ruch. Z tego się cieszę. Cieszę się też z drogi Białystok - Warszawa. To nie ulega wątpliwości, że to jeden z najważniejszych szlaków komunikacyjnych. Natomiast martwię się północną częścią naszego województwa. Zostaje odcięta, choć to najatrakcyjniejsze tereny turystyczne Podlaskiego. Żeby z nich korzystać, trzeba dojechać. Ale ciągle wierzę w mądrość i w to, że wszyscy razem przekonamy decydentów do właściwych przebiegów naszych dróg. Choćby w przypadku S19.

Pamiętajmy, że w naszym województwie nie da się wybudować dróg, które nie będą zahaczać o tereny cenne przyrodniczo. Dyrektywa Natura 2000 nie zabrania inwestycji infrastrukturalnych, pod warunkiem, że nie ma innych wariantów. W tym regionie wariantów nie ma. Bo wariant, że nadkłada się sto kilometrów przez Knyszyn i Korycin w przypadku S19 wariantem nie jest. To jest po prostu nowa droga. Przez Puszczę Knyszyńska można budować i przeznaczyć większe pieniądze na ochronę ekologiczną: czyli przejścia dla zwierząt, wygrodzenia. Puszcza tylko by na tym zyskała. Natomiast jak ominiemy puszczę, to nic nie zostanie zrobione. I tego się najbardziej obawiam.

S8 z Białegostoku do Warszawy


To w tej chwili najbardziej realne ekspresowe połączenie naszego regionu ze światem. Trwa budowa wszystkich brakujących odcinków S8 zarówno w województwie podlaskim, jak i mazowieckim. Do końca tego roku , choć z kilkumiesięcznymi opóźnieniami, powinny być gotowe fragmenty: Jeżewo - Mężenin oraz obwodnica Zambrowa - granica województwa.

W przyszłym roku ma zostać oddany do użytku odcinek z Wyszkowa do granicy województwa.

Tadeusz Topczewski

Z wykształcenia magister inżynier budownictwa drogowego. Przez ponad 30 lat kierował białostockim oddziałem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Organizował konferencje naukowe o Via Carpatii z Polskim Kongresem Drogowym. We wrześniu ma się odbyć trzecia taka konferencja, tym razem w Suwałkach.

Marta Gawina

Białostoczanka i dziennikarka z kilkunastoletnim stażem, którą świat ciągle potrafi zadziwić. Także świat polityki, który na co dzień przybliżam naszym Czytelnikom. Ustalam kto, z kim, dlaczego i co z tego mamy. "Buduję" też drogi, pilnuję komunikacji . Choć łopat nie wbijam, staram się być na bieżąco z najważniejszymi inwestycjami w Białymstoku i województwie podlaskim. Tak, tak czekamy na S19...

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

promocja -50%

Gorąca promocja na wakacje!

55,00 110,00

Skorzystaj i ciesz się codziennym dostępem do gazety online przez 90 dni. Z tą ofertą oszczędzasz aż połowę ceny!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.