Tomasz Mikulicz

Prezydent wzywa ONR, by nie używał herbu miasta. Ten milczy

Prezydent wzywa ONR, by nie używał herbu miasta. Ten milczy Fot. ONR Brygada Podlaska/Twitter
Tomasz Mikulicz

Zgodnie z uchwałą rady miasta, każdy kto chce użyć herbu musi mieć zgodę prezydenta. ONR jej nie ma. Na razie nic nie odpisał na pismo z miasta.

Awantura wybuchła na początku sierpnia. Członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego przyszli na koncert upamiętniający powstanie warszawskie w koszulkach, na których obok krzyża celtyckiego widniał herb miasta.

- To psuje wizerunek Białegostoku - stwierdził prezydent Tadeusz Truskolaski.

I nakazał swoim prawnikom sprawdzić, czy można zabronić ONR-owi używania herbu w takim zestawieniu. - Do ONR-u zostało wysłane pismo. Jeszcze nie uzyskaliśmy odpowiedzi - mówi rzeczniczka prezydenta Urszula Mirończuk.

Magistrat wskazuje, że zgodnie z uchwałą rady miasta z 2004 roku, herbu mogą używać organy miasta, spółki miejskie czy radni. W uzasadnionych przypadkach, jeśli leży to w interesie miasta, prezydent może udzielić zgody także innym podmiotom. - Takiej zgody ONR nie otrzymał - podkreśla rzeczniczka.

Czy jeśli ONR nie zaprzestać używania herbu, miasto skieruje sprawę do sądu?

- Na razie czekamy na odpowiedź na nasze pismo - mówi Mirończuk.

Próbowaliśmy się skontaktować z Mateuszem Magnuszewskim z ONR. Od dwóch dni nie odbiera telefonu.

ONR-owcy podpadli prezydentowi już wcześniej. Podczas uroczystości 1 sierpnia przy pomniku AK nie chcieli zwinąć swoich flag, więc uroczystości przerwano. Później Truskolaski mówił, że ONR jawnie nawiązująca do symboliki i retoryki faszystowskiej. Za co członkowie tej organizacji zażądali od prezydenta przeprosin. Ten uznał to za żart.

Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.