Przymiarki do reformy edukacji. Są pytania, nie ma odpowiedzi

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Zgiet
Marta Laszewicz-Iwaniuk

Przymiarki do reformy edukacji. Są pytania, nie ma odpowiedzi

Marta Laszewicz-Iwaniuk

Dyrektorzy szkół mają się spotkać w swoim gronie i ustalić, jak podzielić osiedla na obwody szkolne. Kuratorium oświaty uspokaja. Broszurka „Dobra zmiany” ma rozwiać wątpliwości.

Prawdopodobnie 1 stycznia 2017 roku ustawa o systemie oświaty wejdzie w życie. To jedna z dat wiążących, na którą musimy być przygotowani - mówi Lucja Orzechowska, dyrektorka departamentu edukacji w magistracie.

Dlatego zawczasu trzeba stworzyć dokument, który przygotuje sieć szkół do nowego systemu. Aby przedyskutować zmiany w ubiegły czwartek dyrektorzy szkół spotkali się z Rafałem Rudnickim, wiceprezydentem miasta odpowiedzialnym za miejską oświatę.

Już teraz wiadomo, że zespoły szkół zostaną przekształcone w ośmioklasowe szkoły podstawowe, a dotychczasowy dyrektor gimnazjum zostanie wicedyrektorem. Natomiast gimnazja, które teraz są połączone ze szkołami ponadgimnazjalnymi będą włączone do liceum. Albo zostaną przekształcone w technika lub szkoły branżowe.

A co z gimnazjami, które funkcjonują w samodzielnych budynkach? Na razie mówi się o dwóch rozwiązaniach. Np. można będzie je włączyć do najbliższej szkoły podstawowej. Wtedy będą się tu uczyć dzieci z klas IV-VIII. Można też przekształcić gimnazjum w szkołę podstawową. A to oznacza, że całe klasy trzeba będzie przenieść do innej szkoły.

- Rodzice chcieliby, że ich dziecko skończy naukę w tym samym budynku, w którym zaczęło - martwi się Ewa Zaniewska, dyrektorka SP nr 44.

- Jak miałby wyglądać nadzór pedagogiczny dyrektora szkoły nad uczniami, którzy są w innym budynku? - takie z kolei pytanie nurtuje Joannę Chilmon, dyrektorkę SP nr 21.

Ale pytań i wątpliwości jest zdecydowanie więcej.

- W naszej szkole jest bardzo dużo miejsca. Nie wyobrażam sobie zmniejszenia obwodów albo stworzenia nowej podstawówki na Dziesięcinach - obawia się Elżbieta Ignatowicz, dyrektorka SP nr 37.

Podobne obawy mają inni dyrektorzy. - Możemy zmniejszyć obwód, ale jaką mam pewność, że nauczyciele będą zatrudnieni w innej szkole? - pyta Zofia Zachowicz-Michałowska, dyrektorka SP nr 1.

Wiceprezydent Rudnicki nie potrafił odpowiedzieć na pytania dyrektorów. Przedstawił jedynie wstępne sugestie na temat zmiany obwodów szkolnych i zmianowości w szkołach, czyli przez ile godzin będą pracować szkoły. Poprosił też, żeby dyrektorzy szkół na poszczególnych osiedlach spotkali się i przedyskutowali te tematy w swoim gronie, a wnioski i sugestie przekazali magistratowi.

Szefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego nie ma wątpliwości, jakie będą skutki reformy oświaty. - Będzie bezrobocie, reforma dotknie nauczycieli i wyśle ich na bruk - jest przekonana Maria Mieszalska-Goroszkiewicz, prezes ZNP w Białymstoku.

Za to kuratorium oświaty uspokaja i rozpoczyna program informacyjny. Wszyscy zainteresowani dostaną broszurki „Dobra zmiana”. A w nich znajdą założenia reformy i odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

- Rodzice, uczniowie i nauczyciele mają prawo się denerwować, ale jesteśmy po to, żeby ich uspokoić - zapewnia Jadwiga Szczypiń, podlaski kurator oświaty.

Dariusz Piontkowski, poseł PiS

Na tę chwilę trudno powiedzieć, że Białystok jest przygotowany na wejście reformy, ale dobrze, że tak szybko rozpoczęły się rozmowy. Czasu wcale nie jest za mało. Jeśli Białystok będzie podejmował kroki tak szybko, jak teraz, czyli wyprzedzając fakty, to decyzje, jakie zostaną podjęte na pewno będą korzystne dla całego środowiska oświatowego. Do kompromisu muszą dojść nauczyciele, rodzice i dyrektorzy szkół. Spotkanie, które było zorganizowane z dyrektorami szkół w Białymstoku miało na celu stworzenie sytuacji, w której dyrektorzy szkół będą mówili o swoich potrzebach.

Było do przewidzenia, że ustawa przejdzie, dlatego dobrze, że zainteresowani spotkali się tak szybko. Problem, jaki może się pojawić to konflikty przy podziale obwodów szkół. W mniejszych miejscowościach nie będzie tego problemu, bo tam szkoły podstawowe są zazwyczaj połączone z gimnazjami. Inaczej jest w przypadku Białegostoku. Mogą pojawić się spory, gdzie mają powstać nowe podstawówki, która szkoła powinna oddać swój obwód itd. Ale powtórzę, jeśli decyzje będą podejmowane tak jak teraz, wszystko powinno iść w dobrym kierunku.

Marta Laszewicz-Iwaniuk

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.