Rekrutacja do szkół w Białymstoku po nowemu. To konsekwencje reformy

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz

Rekrutacja do szkół w Białymstoku po nowemu. To konsekwencje reformy

W poniedziałek radni zatwierdzą nową siatkę szkół. Według planów podstawówki będą miały mniejsze obwody, a dzieci spoza nich będą przyjmowane na podstawie punktów.

Rekrutacja do białostockich szkół rozpocznie się w kwietniu. W poniedziałek miejscy radni będą decydować m.in. o dostosowaniu sieci szkół do nowego ustroju szkolnego oraz zasadach rekrutacji do klas pierwszych w szkołach podstawowych. Największe zmiany czekają gimnazja, które 1 września zostaną przekształcone w szkoły podstawowe.

- Na pewno będziemy prowadzić nabór do dwóch I klas. Jeśli będzie taka wola rodziców utworzymy także klasy IV i VII. Interesowali się nimi w czasie naszych dni otwartych, szczególnie klasą IV. Do 7 kwietnia mogą składać takie deklaracje - zachęca Lech Kozłowski, dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 13. - Pod względem kadrowym jesteśmy dobrze przygotowani do nowego systemu. W czasie wakacji będziemy musieli przeprowadzić remonty, by dostosować naszą szkołę do nowych warunków.

Szkoła wraca do korzeni, bowiem przekształci się w podstawówkę nr 33, czyli tę samą, którą była przed wprowadzeniem kilkanaście lat temu gimnazjów. Projekty uchwał, które będą procedowane na dzisiejszej sesji, zakładają także zmiany w obwodach obecnych szkół. Część z nich może być mniejsza, a to oznacza, że nasze dziecko może być przypisane do innej szkoły niż dotąd planowaliśmy.

- Tak naprawdę dopiero teraz rodzice uświadamiają sobie, że być może będą musieli posyłać dzieci do innych szkół, a to zawsze jest kłopotliwe -mówi dyrektor PG 13. - Nie ma jednak sytuacji bez wyjścia. Ważna tu będzie dobra wola i wyrozumiałość dyrektorów i nauczycieli.

Jeśli radni zatwierdzą projekt uchwały o przyjęciu ucznia do danej szkoły spoza jej rejonu decydować będzie liczba punktów. Największe szanse będą miały dzieci, których rodzeństwo uczy się już w danej placówce, maja Białostocka Kartę Dużej Rodziny jedno z rodziców pracuje w obwodzie tej szkoły. Najwięcej, bo 50 punktów, zdobędzie przyszły pierwszoklasista, który będzie uczył się dodatkowo języka białoruskiego w SP 4.

- Jesteśmy jedyną publiczną szkołą w Białymstoku, która ma ten język w ofercie - podkreśla Zbigniew Klimowicz, dyrektor podstawówki przy ul. Częstochowskiej. - Mamy bardzo dużo chętnych, ale pierwszeństwo będą miały dzieci z naszego obwodu, który na pewno będzie mniejszy niż dotychczas. Trudno dziś przewidzieć jakie będą skutki nowej rekrutacji. Spodziewamy się pewnego zamieszania, ale najważniejsi są tu uczniowie.

Z danych demograficznych miasta wynika, że we wrześniu do pierwszych klas pójdzie ok. 3110 dzieci (rocznik 2010).

Do 15 kwietnia kurator ma ustalić terminy naboru do szkół ponadgimnazjalnych. Na przyszły rok szkolny przygotowano dla ok. 4 270 miejsc. Absolwentów gimnazjów, którzy będą brali udział w rekrutacji do tych szkół będzie ok. 2 240. Zatem miejsc wystarczy dla wszystkich uczniów. W przeciwieństwie do przekształcanych podstawówek czy gimnazjów, szkoły średnie nie będą przeżywały większych rewolucji. Na razie. Problem może pojawić się za dwa lata.

- Wówczas pierwsze klasy będzie tworzyła ciekawa mieszanka, czyli absolwenci VIII klas ze szkół podstawowych i ostatnich III klas gimnazjum - zauważa Małgorzata Górniak, dyrektorka III LO w Białymstoku. - Mamy jednak czas by odpowiednio przygotować się do tej sytuacji.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.