Rewia mody, ale nie w szkole

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Holod / Polskapresse
Małgorzata Pieczyńska

Rewia mody, ale nie w szkole

Małgorzata Pieczyńska

To jak mają być ubrani uczniowie w czasie lekcji zapisane jest w statutach szkolnych, ale czasem zdarza się, że... Jaskrawy kolor włosów, szpilki, odkryty pępek, tipsy, spodnie z dziurami - uczniowie czasem zapominają, że w szkole powinni wyglądać schludnie.

- Moda szkolna zmienia się, ale uczniowie i ich rodzice muszą pamiętać, że szkoła to nie wybieg dla modeli i modelek - mówi pani Krystyna z Bartodziejów. - Kiedyś były fartuszki i to było dobre, bo nikt się nie wyróżniał. Nie każdego przecież stać na zakup markowej odzieży.

>> Informacje z Bydgoszczy zdjęcia, wideo tylko na www.expressbydgoski.pl <<

Uczniowie jednak na myśl o mundurkach raczej się wzdrygają. - Szkoła to szkoła, więc staram się ubierać stosownie do miejsca, ale żeby od razu fartuszki?! - mówi 18-letnia Kasia, uczennica jednego z bydgoskich techników. - Wszyscy wyglądalibyśmy tak samo, a przecież każdy chce być indywidualnością.

O tipsach lepiej zapomnij

Standardy ubioru ucznia zapisane są w statutach szkolnych i konsultowane z radami rodziców. - Strój ma być czysty i schludny, zasłaniający brzuch - mówi Arletta Popławska, dyrektorka SP nr 32 . - Nie wolno farbować włosów, mieć ostrego makijażu czy tipsów. Ze względów bezpieczeństwa uczennice starszych klas nie mogą nosić butów na wysokim obcasie. Dotyczy to też kolczyków i innej biżuterii, która mogłaby sprawić, że np. ktoś podczas lekcji wf zrani się nimi. Bywały sytuacje, że dziewczęta miały pomalowane paznokcie na jaskrawy kolor, ale szybko ten problem rozwiązujemy. Mamy w szkole dyżurny zmywacz. Jeśli sytuacja zdarza się nagminnie, a rozmowa nie pomaga, wówczas powiadamiamy rodziców. Uczeń może też mieć obniżoną ocenę z zachowania.

Zobacz też:

Mariola Mańkowska, dyrektorka I LO, przyznaje, że to najczęściej po wakacjach trzeba zdyscyplinować uczniów. - Mieliśmy osoby z kolorowymi włosami, ale reakcja była natychmiastowa - mówi. - Najczęściej w takich przypadkach wystarczyła dyskretna rozmowa. Na delikatny makijaż przymykamy oko, bo nie można przesadzać. Zresztą nasza młodzież doskonale już wie, na ile w kwestii ubioru i wyglądu może sobie pozwolić. I tych zasad raczej przestrzega. W czasie uroczystości szkolnych dziewczęta do stroju galowego mają bordowe apaszki, a chłopcy krawaty w tym samym kolorze. Mamy też tarcze, a chętni mogą kupić sobie ładne i modne bluzy z wizerunkiem Cypriana Kamila Norwida, patrona naszej szkoły. W przypadku bluz pozostawiamy uczniom dowolność, bo to wydatek ok. 90 zł, ale wiele osób chce mieć taki strój, bo identyfikują się ze szkołą.

Mundur noszą z dumą

W VIII LO też obowiązuje kanon stroju ucznia. Zdarzało się, jednak że dziewczęta miały zbyt duży dekolt lub za krótką spódniczkę. - W takiej sytuacji tłumaczymy im delikatnie, że rozpraszają chłopców, a w szkole trzeba skoncentrować się na nauce - mówi Aldona Sobień, dyrektorka placówki. - Mieliśmy też uczniów, którzy pofarbowali sobie włosy na różowy czy zielony kolor, ale to były sporadyczne przypadki. Mamy też klasy wojskowe. Tu chłopcom nie wolno nosić brody, a dziewczętom zabrania się malować paznokcie. O makijażu też można zapomnieć. Uczniowie tych klas z dumą noszą mundury. Dla nich to zaszczyt i nobilitacja.

W klasach policyjnych w XII LO, które wchodzi w skład ZS nr 24, uczniowie noszą mundury i sobie chwalą. Z kolei uczniów SP nr 40 obowiązuje jednolity strój.

- Młodsze klasy mają niebieskie bluzy z logo szkoły i błękitne lub białe koszulki - mówi wicedyrektorka ZS nr 24 Dorota Podpinka, - W klasach gimnazjalnych bluzy są bordowe, a T-shirty popielate. Rodzice wyrazili na to zgodę i są zadowoleni. Nie muszą się martwić, jak ubrać dziecko do szkoły.

Spod ekranu, odc. 3 (5.10.2017)

Małgorzata Pieczyńska

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.