Samorządy zwierają szyki

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Julia Szypulska

Samorządy zwierają szyki

Julia Szypulska

Przedstawiciele wszystkich szczebli samorządów obawiają się zmian zapowiadanych przez rząd. Uważają, że przyniosą szkodę mieszkańcom. Swoją determinację zamierzają pokazać na Podlaskim Forum Samorządowym.

Nic o nas, bez nas - to hasło przyświeca podlaskim samorządowcom, którzy wczoraj zawiązali komitet protestacyjny. Są przeciwni zapowiadanym przez rząd zmianom m. in. dwukadencyjności. To, co dobre dla partii, nie musi być dobre dla kraju - komentuje Mirosław Lech, wójt Korycina.

W skład Podlaskiego Samorządowego Komitetu Protestacyjnego weszli samorządowcy wszystkich szczebli, zrzeszeni w ogólnopolskich korporacjach. Symboliczne porozumienie oprócz wspomnianego wójta Korycina podpisali także Jerzy Leszczyński, marszałek woj. podlaskiego, Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku, Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk oraz Jan Zalewski, starosta powiatu siemiatyckiego. Tym, co niepokoi samorządowców są m. in. planowane przez rząd zmiany w ordynacji wyborczej. Mowa choćby o dwukadencyjności dla wójtów, burmistrzów i prezydentów.

- Pewne zmiany w samorządach są oczywiście potrzebne, ale na pewno nie ma problemów z ich funkcjonowaniem - uważa Mirosław Lech. - Nie chodzi nam o własne stołki, co sugerują rządzący, ale o to, ażeby nie dopuścić do tego, by sprawny samorząd, który przez 27 lat budował Polskę i jest jej fundamentem, stracił swój rozpęd. To tutaj powstało najwięcej inwestycji w ostatnich latach. Tymczasem jesteśmy obrażani jako liderzy społeczności lokalnych, zarzuca się nam tworzenie sitw.

Dwukadencyjność to na razie jedynie pomysł. Jest ich więcej, ale zdaniem wójta Korycina już przynoszą one szkody. - Nie ma propozycji zmian spisanych na piśmie, są tylko hasła, które co jakiś czas padają z ust polityków PiS - mówi. - Dla samorządów są jak wirus, który przyniósł zamieszanie, niepewność i zniechęcenie.

Protestujemy przeciwko wykorzystywaniu władzy państwowej do walki z samorządowcami.

Tadeusz Truskolaski
prezydent Białegostoku

Samorządowcy obawiają się też ograniczenia kompetencji. Pewne zmiany już się dokonały, np. Ośrodki Doradztwa Rolniczego przeszły z rąk marszałków do ministra. Są zapowiedzi, że scentralizowane mają być też inne instytucje, np. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego.

- Boli nas i niepokoi to, że coraz więcej rzeczy jest wprowadzanych do systemu prawnego bez naszego udziału - mówi Czesław Renkiewicz, prezydent Suwałk. - A także to, że otrzymujemy nowe zadania, ale bez zapewnienia finansowania. Tylko na dostosowanie szkół do wymogów reformy oświaty musimy dopłacić z budżetu 2 mln zł.

O wszystkich problemach i obawach samorządowcy chcą rozmawiać. Spokojnie i merytorycznie. Przy udziale przedstawicieli rządu.

- Chcemy pokazać, że jesteśmy jednomyślni i zdeterminowani - mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. - Zapraszamy wszystkich samorządowców na Podlaskie Forum Samorządowe, które odbędzie się 26 kwietnia na Stadionie Miejskim w Białymstoku. Do tej pory nie było takich spotkań, ale okoliczności zmusiły nas do działania.

Julia Szypulska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.