Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Marta Gawina

Sejmik personalnych gierek. Zarząd województwa nadal nie został wybrany

Sejmik personalnych gierek. Zarząd województwa nadal nie został wybrany Fot. Anatol Chomicz
Marta Gawina

Tydzień temu buntowało się PiS. W czwartek protestowała opozycja, a przewodniczący z PO nagle przerwał sesję. Zarząd województwa nie został wybrany, choć do późnego wieczora trwały tajne narady radnych.

- To, że przewodniczący nie chce prowadzić sesji, ogłasza przerwy to kompromitacja samorządności. Trzeba pamiętać, że jesteśmy w trudnej sytuacji. Mamy koniec roku, konieczność uchwalenia budżetu, realizacji RPO. To destabilizacja województwa podlaskiego - komentował tuż po przerwaniu sesji radny Marek Komorowski z klubu PiS, który ma większość w sejmiku (16 mandatów na 30 możliwych).

Punktów czwartkowych obrad było kilka, w tym odwołanie przewodniczącego z opozycyjnej Platformy Karola Pileckiego i wybór zarządu województwa. Żeby wszystko poszło gładko (na poprzedniej sesji doszło do buntu w klubie PiS i dlatego przewodniczący sejmiku jest z PO) do urzędu marszałkowskiego przyjechali podlascy posłowie PiS: Krzysztof Jurgiel, Bernadeta Krynicka, czy Kazimierz Gwiazdowski. Przybył też wysłannik z Warszawy, sekretarz PiS Krzysztof Sobolewski. Jednak tym razem w roli głównej wystąpili radni opozycji. Najpierw prawie wszyscy spóźnili się na sesję. Potem nie dopuścili do odwołania Pileckiego.

- Ja w tym głosowaniu nad odwołaniem przewodniczącego nie będę uczestniczył. To zabawa i kpina z tej izby - stwierdził radny KO Jarosław Dworzański i opuścił salę. Zanim wyszli pozostali radni Koalicji i PSL. - Tak trudno wam się oderwać - komentowali głośno posłowie PiS.

W sali obrad zostali radni tej partii i przewodniczący Karol Pilecki. Było więc kworum, sejmik mógł obradować. Radnym nawet udało się wybrać komisję skrutacyjną do przeprowadzenia wyborów, w tym wiceprzewodniczących sejmiku.

Jednak wtedy Pilecki przerwał obrady i na poniedziałek, na godz. 16 zaprosił szefów klubów by ustalić termin kontynuacji sesji. A że nie ma zastępców, nikt nie mógł go zastąpić.

- Salę sejmiku opuściło 14 radnych. Wybraliśmy komisję skrutacyjną, która składa się tylko z radnych jednego klubu - PiS. Nie możemy procedować bez obecności pozostałych radnych. Nie zamierzam poddawać się żadnym szantażom, natomiast widzę szansę wyprostowania tej sprawy - komentował swoją decyzję Karol Pilecki. Zaraz po przerwanej sesji został poproszony przez nowego marszałka Artura Kosickiego na rozmowy. Reszta radnych też nie opuściła urzędu. Zaczęły się nocne narady i negocjacje.

- Nie będę tego oceniał. Niech komentują uczestnicy sesji. Jestem szefem partii w regionie, a tu jest sejmik - mówił nam szef podlaskich struktur PiS poseł Krzysztof Jurgiel.

Zarząd województwa musi zostać wybrany w ciągu trzech miesięcy od dnia ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów, czyli od 25 października.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Kuriera Porannego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Kuriera Porannego
  • codzienne e-wydanie Kuriera Porannego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Marta Gawina

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

poniewierskijan

Panie jurgiel jest pan jedynym winowajcą tej szopki świąteczno - noworocznej. Wstyd na cały kraj.

plus.poranny.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 27 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2018 Polska Press Sp. z o.o.