Seniorzy z osiedla Bema: Chcemy mieć klub! Prezydent Białegostoku: Nie ma miejsca!

Czytaj dalej
Fot. Anatol Chomicz
Tomasz Mikulicz

Seniorzy z osiedla Bema: Chcemy mieć klub! Prezydent Białegostoku: Nie ma miejsca!

Tomasz Mikulicz

Ludzie są rozżaleni. Wypominają prezydentowi, że w czerwcu ubiegłego roku przeprowadził konsultacje na osiedlu, w których mogli się wypowiedzieć, czego potrzebują, by lepiej im się żyło. Wielu mówiło: świetlicy. Teraz prezydent im odmawia. I pociesza, że szansa na świetlicę będzie, gdy miasto dostanie pieniądze z Unii na rewitalizację.

- Po to władze miasta robiły w zeszłym roku konsultacje społeczne, by teraz nie realizować postulatów mieszkańców? - pyta Barbara Olszewska z osiedla Bema. Bo mieszkańcy, głównie seniorzy chcą, by na ich osiedlu powstała świetlica czy klub, w którym mogliby się spotykać.

- Gmina oddaje do użytku nowe bloki komunalne. Ale o tym, by zapewnić mieszkańcom osiedla sposób spędzania wolnego czasu to już nie myśli - denerwuje się Krzysztof Bocianiak.

Razem z innymi radnymi osiedlowymi z Bema chce przekonać prezydenta do utworzenia świetlicy. - Mógłby w niej powstać chociażby klub seniora - uważa.

Sprawą zainteresował się radny SLD Wojciech Koronkiewicz, który napisał w tej sprawie interpelację do władz miasta.

W odpowiedzi czytamy, że miasto ma na osiedlu Bema lokale użytkowe w trzech miejscach, ale wszystkie są wynajęte. To przychodnia przy ul. Bema 2, poczta przy ul. Bema 66 i pasaż handlowy przy ul. Bema 89D. W tym ostatnim budynku mieści się m.in. kwiaciarnia.

Prezydent Tadeusz Truskolaski instruuje też seniorów, by trzymali rękę na pulsie. Mają śledzić informacje w internecie i czytać tablice ogłoszeń. Może jakieś lokal się zwolni.

- A co stoi na przeszkodzie, by gmina kupiła nawet jakiś lokal pod świetlicę? Chociaż najprostszym rozwiązaniem byłoby wydzielenie miejsca w którymś z nowych bloków komunalnych, które powstały na dawnych terenach wojskowych od strony ul. Pogodnej - mówi Bocianiak.

Prezydent w odpowiedzi na interpelację pisze, że w nowych blokach komunalnych lokali użytkowych nie ma.

- I nic nie wskazuje na to, by były. To po to władze miasta robiły w zeszłym roku konsultacje społeczne, by teraz nie realizować postulatów mieszkańców? - pyta Barbara Olszewska.

W czerwcu 2016 roku urzędnicy faktycznie wyszli z biur. Na trawniku przy szkole nr 34 postawili stolik. Każdy mógł podejść i zgłosić swoje pomysły. Kiedy tam byliśmy postulat utworzenia „jakiegoś miejsca spotkań” pojawiał się co chwilę.

- Chcemy sprawdzić, jakie potrzeby wypoczynkowe i rekreacyjne mają mieszkańcy tego osiedla - mówił w czerwcu Tadeusz Truskolaski.

Zebrane informacje miały posłużyć do opracowania koncepcji zagospodarowania tej okolicy. - Następnie będziemy mogli przystąpić do pozyskania pieniędzy z Unii Europejskiej na realizację tego przedsięwzięcia - zapewniał prezydent.

W powstającym właśnie programie rewitalizacji Bema jest wymieniane jako jedno z osiedli, w które należy zainwestować.

- To właśnie w tym programie jest mowa o tym, że nasza młodzież gimnazjalna ma bardzo słabe wyniki w nauce. W takiej świetlicy seniorzy mogliby pomagać uczniom w odrabianiu lekcji - uważa Barbara Olszewska.

Osiedle ma też duży współczynnik bezrobocia. Mieszka tu sporo osób starszych. - Już to powinno przekonać władze do naszego pomysłu. Na sąsiednich osiedlach działają tego typu świetlice. Dlaczego u nas nie? - zastanawia się Barbara Olszewska

Włodzimierz Rusak podkreśla, że prezydent nie może skazywać osób starszych i samotnych na ciągłe przebywanie w domach. - Człowiek potrzebuje czasem gdzieś wyjść - uważa.

Wojciech Koronkiewicz obiecuje, że postara się pomóc mieszkańcom. - Przejdę się do dyrektora „trzydziestki czwórki”. Może uda się znaleźć jakieś pomieszczenie w szkole - mówi.

Szansą dla osiedla jest program rewitalizacji, który ma być gotowy w tym roku. - Jeśli miasto dostanie pieniądze z Unii, jest nadzieja na świetlicę dla seniorów - mówi Koronkiewicz.

Fakty

W grudniu zeszłego roku oddano do użytku 101 mieszkań w dwóch nowych blokach przy ul. Bema 100 D i 100 E.

Lokale mają od 30 do 60 mkw. Łączna powierzchnia użytkowa to ponad 4,5 tys. mkw. Zamieszkają tu przede wszystkim białostoczanie, którzy już wcześniej korzystali z zasobów gminnych i terminowo płacili czynsze. Mieszkańcy osiedla Bema, którym zależy na urządzeniu świetlicy uważają, że właśnie tu można byłoby wygospodarować odpowiedni lokal. Jednak miasto twierdzi, że nie ma tu miejsca na lokale użytkowe, są jedynie mieszkalne.

Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.