Śnieżyca w Białymstoku. Białystok skazany na porażkę w walce z pogodą?

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Tomasz Mikulicz

Śnieżyca w Białymstoku. Białystok skazany na porażkę w walce z pogodą?

Tomasz Mikulicz

Ulewa 100-lecia. Burza śnieżna 30-lecia. Tak mówią urzędnicy, gdy Białystok przegrywa walkę z ekstremalnymi anomaliami klimatycznymi. Czy jednak zawsze winna jest wyłącznie pogoda?

Tych 36 pługopiaskarek to jak ćwiartka na trzech. Taki komentarz pojawił się na naszym forum, gdy napisaliśmy o tym, że w środę rano na ulicach było biało.

Dzień wcześniej, od godz. 10.30 do ok. 16.30 trwała burza śnieżna. Nasypało do 40 cm białego puchu, a w nocy jeszcze 7 cm.

- Od 3 nad ranem już nie padało. Zatem do godz. 7 miasto w znacznej części powinno być już odśnieżone, a takie nie było - napisał jeden z internautów.

- Akurat na moim osiedlu opady skończyły się ok. 4.30. Było dość czasu, by przed porannym szczytem komunikacyjnym odśnieżyć główne ulice. A pługopiaskarki pojawiły się dopiero w okolicach godz. 8, kiedy mieszkańcy stali już w korkach - mówi radny Koalicji Obywatelskiej Marcin Moskwa.

Odpowiada za koordynowanie pracy kierowców w Komunalnym Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej, więc ma informacje z pierwszej ręki, co się dzieje na ulicach.

- Sytuacja została opanowana dopiero około godz. 12 - podkreśla.

Wystąpił właśnie do prezydenta z interpelacją, w której prosi o informacje, w jakich godzinach i na jakich trasach jeździły pługopiaskarki.

Pozostało jeszcze 77% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, m.in.: miejską polityką samorządową, architekturą i ochroną zabytków.

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Magdalena C

Nie mogę czytać takich bzdur taksówkarzy. Niestety jesli ktoś sie nie zna na odśnieżaniu i nie zna Rozporządzenia dot. Zimowego Utrzymania Dróg to w jaki sposob się wypowiada nad trasami lub zarzutami dotyczącymi nie ośnieżonego miasta. Przy tak intensywnym opadzie nie ma mowy o idealnej nawierzchni jezdni. Firma utrzymaniowa to nie czarodziej z różdżką.
Pan MB niech się nie udziela jak nie ma wiedzy.

misiekle

U nas na osiedlu (Jaroszówka) przed tym pamiętnym wtorkiem był taki absurd (zresztą jak pamiętam tak jest co roku od wielu lat) : po poprzednich opadach śniegu już prawie nic nie zostało, ponieważ albo już się samo stopiło, albo zostało odgarnięte przez pług ciągnikowy z pobliskiej szkoły. A tutaj patrzę, że w nocy jeździ pługo piaskarka i próbuje zgarniać kilka centymetrów resztek pozostałego śniegu. I tak jeździł w te i we wte trzy razy. Ewidentnie tylko po to żeby z rejestratorze zarejestrowało się, że był i zgarniał. I tak jest u nas co roku - jak już w całym mieście wszystko jest już odśnieżone, to wtedy uprzejmie przyjeżdżają wreszcie do nas. To tak jakby u nas była ulica z piątą kolejnością zimowego utrzymania.

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.