Aleksandra Gersz

Stan wyjątkowy i areszty w Turcji

Aleksandra Gersz

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wprowadził w kraju stan wyjątkowy. To odpowiedź na próbę puczu, do której doszło tydzień temu.

- Wszystkie wirusy w szeregach wojska muszą zostać wytępione - mówił Recep Tayyip Erdogan w środę w pałacu prezydenckim w Ankarze, podaje BBC. Ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego na trzy miesiące. Pozwala to prezydentowi i rządowi na wprowadzenie nowych ustaw z pominięciem głosu parlamentu, a także zawieszenie wolności obywatelskich.

Erdogan zapewniał, że „w żadnym wypadku nie jest to akt przeciwko demokracji, prawu i wolności”, przeciwnie - ma ochronić i wzmocnić demokrację. Niezależny turecki dziennikach Mahir Zeynalov skomentował na Twitterze, że wprowadzenie stanu wyjątkowego zwiększa obawy o bezpodstawne aresztowania, zabójstwa i zaginięcia osób opozycyjnych do obecnej władzy.

Erdogan oficjalnie oskarżył o próbę przeprowadzenia puczu islamskiego duchownego Fethullaha Gülena, swojego byłego współpracownika. Mężczyzna, który mieszka w USA, zdecydowanie temu zaprzecza. Jak podaje BBC, prezydent Turcji zaapelował do Waszyngtonu o ekstradycję Gülena, jednak sekretarz stanu John Kerry stwierdził w środę, że najpierw potrzebuje mocnych dowodów na uczestnictwo duchownego w organizacji zamachu stanu.

Stan wyjątkowy może zostać użyty do przedłużenia aresztu blisko 10 tys. wojskowych, w tym 99 generałów, którzy zostali zatrzymani po stłumieniu puczu. W kraju trwa czystka. Jak podaje BBC, aresztowano, zawieszono w obowiązkach lub zwolniono z pracy ponad 50 tys. pracowników państwowych. Wśród nich jest aż 15,2 tys. pracowników ministerstwa edukacji oraz 21 tys. nauczycieli, a także 8 tys. policjantów. Zamknięto także ponad 600 szkół. Rząd cofnął już też legitymacje prasowe 34 dziennikarzom, którzy mają utrzymywać kontakt z Gülenem.

Jak podaje „Deutsche Welle”, powołując się na Reutersa, na oświadczenie Erdogana zareagowały m.in. Niemcy. - Kluczowe jest, aby stan wyjątkowy trwał tylko przez niezbędny okres i aby zakończono go jak najszybciej - powiedział szef MSZ Frank-Walter Steinmeier.

Autor: Aleksandra Gersz

Aleksandra Gersz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.