Stwardnienie rozsiane: limitów na leczenie nie ma. Ale zaczyna brakować lekarzy, którzy poprowadzą programy lekowe

Czytaj dalej
Fot. as
Agata Sawczenko

Stwardnienie rozsiane: limitów na leczenie nie ma. Ale zaczyna brakować lekarzy, którzy poprowadzą programy lekowe

Agata Sawczenko

O stwardnieniu rozsianym, objawach i sposobach leczenia oraz o tym, jak NFZ finansuje programy lekowe opowiadają: prof. Alina Kułakowska, wojewódzki konsultant ds. neurologii, zastępca kierownika Kliniki Neurologii USK oraz dr hab. Jan Kochanowicz, kierownik Kliniki Neurologii USK.

Dziś Światowy Dzień Stwardnienia Rozsianego. Wielu pacjentów taką diagnozę traktuje jak wyrok...
prof. Alina Kułakowska, wojewódzki konsultant ds. neurologii, zastępca kierownika Kliniki Neurologii USK: Nie ujmowałabym tego w ten sposób. Na pewno jest to poważna diagnoza, którą zresztą zawsze my, lekarze, staramy się stawiać z dużą rozwagą. To nie jest wyrok, ale jest to informacja o przewlekłej chorobie, której nie da się dziś wyleczyć, z którą trzeba będzie żyć. Żyć przez długie lata, ponieważ choroba jest najczęściej diagnozowana u młodych ludzi – między 20. a 40. rokiem życia. Czasami znacznie wcześniej, nawet u nastolatków.

Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.