Szkoła jazdy Lambo zamknięta. Szefowie proszą o czas. Ale kursanci mają już dość

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Tomasz Mikulicz

Szkoła jazdy Lambo zamknięta. Szefowie proszą o czas. Ale kursanci mają już dość

Tomasz Mikulicz

Kierownik ośrodka twierdzi, że chce jak najszybciej zakończyć sprawę. Kursanci mu nie wierzą. I idą do sądu. To mydlenie oczu. Kierownik chce grać na czas - komentuje Barbara Dojlida.

W piątek pisaliśmy, że zapłaciła 700 zł za połowę kursu na prawo jazdy. Dwa dni przed pierwszą jazdą dostała SMS z informacją, że szkoła została zamknięta. Było to na przełomie maja i czerwca. Wpłaconych pieniędzy nie zobaczyła do dziś.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Co odpisał kierownik ośrodka na nasze pytania
  • Jakie kroki podjęli kursanci w związku z sytuacją
Pozostało jeszcze 88% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Mikulicz

Zajmuję się sprawami miejskimi, czyli m.in.: białostocką i podlaską polityką samorządową, architekturą, urbanistyką i ochroną zabytków. Opisuję też obrady rady miasta oraz zajmuję się też różnego rodzaju interwencjami zgłaszanymi przez mieszkańców. Zajmuje mnie również pisanie też o historii Białegostoku i najbliższych okolic. Zdarza mi się też zajmować działką kulturalną. Lubię wszak rozmowy z ciekawymi i inspirującymi ludźmi. W swojej pracy zwracam uwagę na szczegóły. Bo jak wiadomo diabeł tkwi właśnie w szczegółach.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.