Tomasz Maleta

Tomasz Maleta: Bilet do Brukseli czyli przymiarki do kampanii europejskiej

Tomasz Maleta Fot. Wojciech Wojtkielewicz Tomasz Maleta
Tomasz Maleta

Ledwie opadł kurz po wyborach samorządowych, a już nieśmiało rozpoczynają się przymiarki do kolejnej kampanii. Tym razem europejskiej. Ze wszystkich głosowań, to do europarlamentu cieszyło się najmniejszym zainteresowaniem. Ale czy mogłoby być inaczej, skoro przez niecałe dwie dekady klasa polityczna robiła wszystko, by ta właśnie elekcja był wyborcom znacznie bardziej odległa niż przysłowiowa koszula ciału?

Jak nie horrendalnie skrojone okręgi wyborcze, to jeszcze mniej zrozumiała ordynacja. Do tego dyktat partyjnych jedynek, który de facto powodował, że wszyscy pozostali, którzy oglądali plecy liderów, robili tylko dobrą minę do złej gry. Co prawda wielokrotnie zapewniali, że nie zamierzają być przysłowiowym kwiatkiem do kożucha, ale tak naprawdę nie pozostawało im nic innego, jak tylko trwanie w szerokiej kadrze w nadziei na korzystne miejsce na liście do Sejmu.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Maleta

Zainteresowania: Polityka, samorząd, stosunki międzynarodowe

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.