Tomasz Maleta

Tomasz Maleta: Pięć lat później, czyli 75. rocznica wybuchu powstania w białostockim getcie

Tomasz Maleta Fot. Wojciech Wojtkielewicz Tomasz Maleta
Tomasz Maleta

Marzy mi się, by na sobotni koncert „Kołysanki na wieczny sen” przyszło na Rynek Kościuszki co najmniej tyle osób, ile podziwiało Podlaską Oktawę Kultur. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby było ich mniej niż na czerwcowym Zachorze. Ale nawet jeśli stawią się nieliczni, to zaiste dadzą ważne świadectwo przywracania sierpniowej historii roku 1943 na właściwe tory i oddania sprawiedliwości tym, którzy tego wymagają. Wszak tylko ofiary się nie mylą.

Powyższy akapit to fragment felietonu, który napisałem pięć lat temu - w 70 . rocznicę wybuchu powstania w białostockim getcie. I muszę przyznać, że niewiele się wtedy pomyliłem. Na owym koncercie niecka przed sceną ustawioną między zachodnią pierzeją Rynku a Ratuszem wiała przeraźliwą pustką. Zresztą można było odnieść wrażenie, że artystka opóźnia swój występ w nadziei, że audytorium się powiększy. Co ciekawe, Rynek Kościuszki nie był wtedy pusty. W końcu to była letnia sobota, ogródki wypełnione po brzegi. A jednak ich bywalcy byli odwróceni plecami.

Pozostało jeszcze 49% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Maleta

Zainteresowania: Polityka,

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.