Julita Januszkiewicz

Trojaczki razy cztery. Tylko w dwa miesiące. Jest boom

Czerwiec był rekordowy! W krótkim czasie aż trzy razy urodziły się w Białymstoku trojaczki. A w ostatni wtorek - kolejne. Fot. pixabay.com Czerwiec był rekordowy! W krótkim czasie aż trzy razy urodziły się w Białymstoku trojaczki. A w ostatni wtorek - kolejne.
Julita Januszkiewicz

Alicja, Wiktoria i Filip urodzili się we wtorek. To kolejne trojaczki w Białymstoku

Alicja, Wiktoria i Filip. To trojaczki, które przyszły na świat we wtorek w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Dzieci ważą po ok. 2 kilogramy.

- Dziewczynki są w lepszym stanie, chłopczyk w nieco gorszym - wyjaśnia Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka szpitala. Maluszki są pod opieką Kliniki Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka. Bo dzieci urodziły się w 35. tygodniu ciąży przez cesarskie cięcie. To wcześniaki.

- Gdy ich mama dowiedziała się, że urodzi trojaczki była zaskoczona. Bo miały być bliźniaki. Potem drżała, by jak najdłużej donosić ciążę - opowiada z przejęciem Katarzyna Malinowska-Olczyk.

Szczęśliwa mama mieszka w Białymstoku. Teraz odpoczywa po porodzie. Alicja, Wiktoria i Filip są jej pierwszymi dziećmi. Na szczęście może liczyć na pomoc dwóch babć.

- Mamy klęskę urodzaju - żartuje Andrzej Lechowski, historyk. I opowiada zabawną anegdotę. - Czytałem rozmowę o tym, jak to urodziły się bliźniaki. Syn pochwalił się ojcu, że urodziła się mu córka. A po chwili wraca i mówi, że ma jeszcze syna. Na to podwójny dziadek ze stoickim spokojem mówi: Ty już więcej tam nie chodź - śmieje się Lechowski.

Narodziny trojaczków w Białymstoku zdarzają się niezwykle rzadko. Ale bywają wyjątki. Tylko w ubiegłym miesiącu przyszły one na świat aż trzy razy. W krótkich odstępach czasu, bo 2, 20 i 27 czerwca.

- W 2016 roku dwa razy urodziły się trojaczki - same dziewczynki. Nie odnotowaliśmy za to narodzin czworaczków i pięcioraczków - mówi Agnieszka Błachowska z magistratu. Od początku tego roku w białostockim szpitalu klinicznym cztery razy odbierano potrójne porody.

- Myślę, że tu najważniejsze są geny. W mnogie ciąże częściej zachodzą kobiety, w których rodzinach były już bliźniaki - mówi Ewa Bibik, ginekolog.

I tak też było w przypadku świeżo upieczonej mamy małej Ali, Wiktorii i Filipka.

- Życzę im oraz ich rodzicom wszystkiego najlepszego - uśmiecha się etyk, prof. Jerzy Kopania.

W Białymstoku trwa już baby boom. Do końca czerwca w samym szpitalu klinicznym przyszło na świat 1111 dzieci. - A przez cały ubiegły rok było ich 1863. Spodziewamy się, że do grudnia będziemy mieli nawet 2 tys. narodzin - mówi Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka uniwersyteckiego szpitala klinicznego.

Julita Januszkiewicz

Publikuję głównie w "Kurierze Porannym" i "Gazecie Współczesnej". Dziennikarką jestem od kilkunastu lat. Śledzę to co się dzieje w gminach powiatu białostockiego. Ale interesują mnie też ciekawostki historyczne, wykopaliska archeologiczne. Lubię tematy społeczne, a od niedawna zajmuję się również edukacją. Nie boję się pisać o sprawach trudnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.