W 2020 wrócą niedziele handlowe? Możliwe, ale jest spór pomiędzy pracodawcami a związkowcami

Czytaj dalej
Fot. Konrad Kozłowski/Polska Press
Marcin Piecyk

W 2020 wrócą niedziele handlowe? Możliwe, ale jest spór pomiędzy pracodawcami a związkowcami

Marcin Piecyk

Z początkiem czerwca powstał projekt ustawy, który miałby przywrócić niedziele handlowe. Stworzyli go pracodawcy, którzy chcą w ten sposób walczyć z kryzysem spowodowanym przez pandemię koronawirusa. Na takie rozwiązanie nie godzą się jednak związkowcy.

Projektem ustawy zajmuje się Rada Dialogu Społecznego. W jego założeniu niedziele handlowe miałyby wrócić na czas epidemii i dodatkowe pół roku po jej odwołaniu. Tego chcą pracodawcy z całego kraju.

Zawieszenie zakazu handlu w niedziele przede wszystkim spowoduje ochronę miejsc pracy w handlu i branżach ściśle współpracujących z handlem, ale także zwiększy sprzedaż, przyczyniając się do zmniejszenia spadku PKB oraz poprawi bezpieczeństwo sanitarne w czasie zakupów, ponieważ zakupy rozłożą się na 7 dni w tygodniu

– czytamy w projekcie ustawy.

Z tym stwierdzeniem nie zgadzają się jednak związkowcy. Stanowczo zaprzeczają, jakoby przywrócenie handlu w niedzielę poprawiło jakkolwiek sytuację pracodawców.

- Nie uważamy, że propozycja złożona przez związki pracodawców jest propozycją właściwą. A już najmniej przekonuje mnie uzasadnienie, że to metoda na kryzys, czy na zmniejszenie zarażeń koronawirusem. To argumenty, moim zdaniem, nie do końca poważne – mówi Roman Jakim, przewodniczący rzeszowskiego regionu NZSS „Solidarność”.

Podkarpackie galerie handlowe są „za”

O opinię w sprawie przywrócenia handlu w niedzielę postanowiliśmy zapytać zarządców dwóch największych podkarpackich galerii.

- Galeria jako duży obiekt komercyjny płaci podatki za 365 dni, a wprowadzenie niedziel niehandlowych pozbawiło nas możliwości generowania przychodów. To samo dotyczy w pewnym stopniu naszych najemców i cały obiekt został pozbawiony tego siódmego dnia, który pierwotnie był wkalkulowany w każdy budżet, w każdy biznesplan – tłumaczy Robert Wróbel, dyrektor działu marketingu rzeszowskiej galerii Millenium Hall.

Z tym zdaniem zgadzają się również właściciele Galerii Rzeszów.

- To bardzo dobry pomysł. Ogólnie sytuacja jest taka, że jest mniej klientów i to pomogłoby najemcom w osiągnięciu dobrych wyników sprzedażowych. Myślę, że to jest bardzo dobry czas, żeby to wprowadzić, przynajmniej czasowo

– mówi Sebastian Podkulski, dyrektor zarządzający działu komercjalizacji GR.

Przywrócenie niedziel handlowych: zgody związków nie będzie

Jednym z twórców projektu ustawy jest organizacja Pracodawcy RP. Właśnie tam postanowiliśmy się dowiedzieć, czy projekt „ruszył z miejsca”. Jak się okazuje, prace merytoryczne jeszcze się nie rozpoczęły, a to z uwagi na konflikt ze związkowcami.

- Jest spór co do samej treści. Natomiast my staramy się o rozpoczęcie prac wewnętrznych nad projektem. Mamy nadzieję, że zostanie to rozstrzygnięte na początku września – informuje Arkadiusz Pączka z organizacji Pracodawcy RP.

Z rozstrzygnięciem może być jednak problem, związki zawodowe nie godzą się na powrót do handlu w niedzielę.

- Jestem przekonany, że nasz związek nie zgodzi się na to, żeby odblokować pracę w niedziele – mówi Roman Jakim.

Pojawiają się również głosy, że niedziele handlowe mogłyby wrócić, jednak pracownicy powinni zarabiać wtedy 2,5 razy więcej, niż w pozostałe dni. W tej sprawie NSZZ „Solidarność” również ma negatywną opinię. Dlaczego?

- Pracownicy handlu zasługują na to, żeby zarabiać przyzwoicie, niezależnie od tego, czy pracują w niedziele czy nie. Ich praca powinna być godna i tak naprawdę, jeżeli pracują przez 6 dni w tygodniu, to w mojej ocenie jest wystarczająco. I dla tych, którzy pracują, i dla konsumentów

– mówi przewodniczący rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”.

Postanowiliśmy również zapytać eksperta, czy powrót niedziel handlowych faktycznie może pomóc pracodawcom i jaki będzie to miało wpływ na handel w naszym kraju.

- Kompletnie nie wierzę w teorie, że to będzie miało zbawienne znaczenie dla sklepów w galeriach, czy jakkolwiek zwiększy im przychody. Ostatnie miesiące pokazały, że polska sieć handlowa to nie tylko wielkie galerie, ale tez małe sklepy, które całkiem nieźle funkcjonują. Skorzystać mogą na tym restauracje czy kawiarnie w centrach handlowych, bo jeśli tam nie ma ludzi, to do punktów gastronomicznych nie przychodzą raczej klienci. Ale przywrócenie niedziel handlowych nie zwiększy obrotów w sklepach – wyjaśnia dr Krzysztof Kaszuba, rzeszowski ekonomista.

Marcin Piecyk

Komentarze

4
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Konrad Siewierski

Patrząc na to jak działają i o czym ględzą pisiory, to rząd raczej zaostrza działania, szykuje nowe, jeszcze bardziej radykalne posunięcia polityczne na jesieni, także prędzej spodziewam sie prób znowelizowania tej ustawy po myśli Solidarności ( czyli dowalenie żabkom i innym niepokornym handlowcom) niż jej zniesienia. Taki scenariusz byłby prawdziwie grecką tragedią dla polskiej gospodarki.

Grzegorz Siwak

Cytat z artykułu: "Ostatnie miesiące pokazały, że polska sieć handlowa to nie tylko wielkie galerie, ale tez małe sklepy, które całkiem nieźle funkcjonują" . Czyli ustawa zaczyna spełniać obietnicę, która była u jej zarania, że skorzystają na niej małe rodzinne sklepy, do tej pory wypychane z rynku przez wielkie supermarkety. A skoro tak, to zawieszanie ustawy zupełnie nie ma sensu.

axxo

Z bólem serca, ale jednak wypada się zgodzić z Solidarnością, że argument, że danie Polakom dodatkowego dnia na shopping zmniejszy ryzyko zakażenia covidem jest „mało poważny”.

Józef Brzozowski

Kościół katolicki ciągnie w swoją stronę, pracodawcy w swoją, a sprawiedliwość społeczną mają w d****. Tak jak katoliccy związkowcy z NSZZ „Solidarność.

A sprawiedliwość społeczna jest taka, że wszyscy powinni być traktowani jednakowo.

Gdyby te trzy strony: Kościół, pracodawcy i związkowcy domagaliby się ustawy równo traktującej wszystkich, to domagaliby się, by każdy pracownik w Polsce miał ustawowo zagwarantowane co najmniej dwie niedziele wolne. Jest to możliwe i sprawiedliwe.

Czy według biskupów ziejących miłością, związkowców ziejących sprawiedliwością i pracodawców ziejących mądrością, jest słuszne i sprawiedliwe, że kasjerka z Biedronki czy Kauflanda ma mieć wszystkie niedziele wolne, a kasjerka ze stacji benzynowej, kina czy teatru – nie? A co z pracownikami służby zdrowia, policji, komunikacji, i tymi wszystkimi co mają niedzielne dyżury by społeczeństwo mogło normalnie i w miarę bezpiecznie funkcjonować?

Ustawa zapewniająca dwie niedziele w miesiącu dla każdego pracownika jest możliwa i sprawiedliwa. Potrzebna jest polityczna zgoda.

plus.poranny.pl

cyfrowa zniżka -50%

Trwa Festiwal Cyfrowych Zniżek!

55,00 110,00

Do 10 października skorzystaj z aż 50% zniżki na kwartalny dostęp do treści cyfrowych, archiwalnych i aktualnych wydań gazety w wersji PDF.

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.