Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Za kierownicą robi mi się spokojniej na duszy. Oto najlepszy kierowca tirów

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Agata Sawczenko

Za kierownicą robi mi się spokojniej na duszy. Oto najlepszy kierowca tirów

Agata Sawczenko

Świetnie zna się na mechanice i naprawianiu tirów, udzielaniu pierwszej pomocy i ekonomicznej jeździe - tak, by przejechać jak najwięcej, przy okazji zużywając jak najmniej paliwa. Jest też mistrzem precyzji. Przednimi kołami ogromnej ciężarowej scanii, na których zamocowany był zbiornik z wodą, strącił pięć pachołków. Białostoczanin Piotr Dołengiewicz został zwycięzcą Konkursu Kierowców Scania. Co ciekawe, prawo jazdy na ciężarówki zrobił w tajemnicy przed rodzicami!

Mój tata był zawodowym kierowcą. Jeździł samochodami dostawczymi - uśmiecha się Piotr Dołengiewicz. I opowiada, jak ojciec raz go zabrał w trasę. - Spodobało mi się to - zapewnia. Zresztą nie tylko to. Bo jako młody chłopak często jeździł do rodziny na wieś. A tam - mnóstwo maszyn rolniczych, ciągniki. Wszędzie siedziało się wysoko, dużo wyżej niż w samochodzie osobowym. I to właśnie było takie fajne...

Ale rodzice wciąż powtarzali: - Skończ studia. A potem znajdziesz sobie jakąś fajną pracę w dobrym biurze.

- A mnie cały czas ciągnęło do branży motoryzacyjnej!

Dlatego po szkole średniej zaczął pracować jako kierowca busa. W międzyczasie poszedł na studia. Oczywiście! Mechanika i budowa maszyn na politechnice. - Ale cały czas ciągnęło mnie do większych samochodów - mówi. Dlatego w tajemnicy przed rodzicami zrobił prawo jazdy na ciężarówki. I przesiadł się na tiry.

- Przerwałem studia. Inaczej nie dałoby się ich pogodzić z pracą - przyznaje. Pracował przede wszystkim w Polsce, woził cukier z naszej dawnej cukrowni w Łapach, która dziś jest już tylko magazynem. Ale zdarzały się też wyjazdy do Skandynawii.

- To bardzo piękny region. Ale bardzo niebezpieczny - opowiada. Chodzi o drogi. Z jednej strony 100-metrowa góra, z drugiej strony 100-metrowe urwisko, zabezpieczone tylko 30-centymetrowym murkiem. Adrenalina! - Trzeba zachować pełne skupienie i spokój. To jest najważniejsze - mówi Piotr Dołengiewicz.

Pozostało jeszcze 71% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Agata Sawczenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.poranny.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

55,00 110,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Kurier Poranny online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.